2016/03/01

drewniANY PORADNIK - 4 naturalne preparaty do konserwacji drewnianych naczyń

Moja praca jest moją pasją. Albo odwrotnie. Moja pasja stała się moją pracą. Tak bardzo wkradła się w moje życie i zdominowała wiele jego przestrzeni, że zupełnie naturalnym stało się dla mnie, że chciałabym tę pasję dzielić z Wami. Ale nie tylko pasję, ale i moją wiedzę, którą zdobywam systematycznie, każdego dnia. Wiem już o wiele więcej niż dwa lata temu, kiedy rozpoczynała się moja zawodowa przygoda z drewnem. I wiele muszę się jeszcze nauczyć, zdobyć bądź udoskonalić tyle umiejętności, by moje prace, były jeszcze lepsze. 

Dlatego od dziś rozpoczynam cykl postów "drewniANY PORADNIK". 



Dla Was i dla mnie. Wspólnie będziemy odkrywać podstawowe metody pracy z drewnem, malowania, wykańczania, czyszczenia i konserwowania. Te najprostsze, dla każdego. Mam nadzieję, że przyłączycie się do mnie i chętnie będziecie zaglądać do mojego warsztatu "od kuchni". Zapraszam!

Dziś odcinek pierwszy, czyli produkty do ekologicznej konserwacji drewna. Skupię się na drewnianych przedmiotach, które coraz częściej spotykamy w naszej kuchni - czyli deski, tace, podstawki, patery, łyżki, mieszadła, sztućce. Gdy mają one kontakt z żywnością muszą być odpowiednio zabezpieczone, zwłaszcza gdy chcemy nimi zamieszać w garnku (czyli będą miały do czynienia z ciepłym jedzeniem!).


Na wstępnie przestrzegę przed kupowaniem tanich chińskich naczyń - zwłaszcza talerzy i łyżek. Niby są one wykonane z drewna, ale często pokryte są zwykłymi tanimi poliuretanowymi lakierami na wysoki połysk lub klejone (na dodatek bardzo niechlujnie) klejami niewiadomego pochodzenia. Osobiście - nie odważyłabym się przygotowywać z ich pomocą dań w mojej kuchni! Ale spokojnie! Sklepy czy hurtownie AGD mają spory asortyment drewnianych dodatków do kuchni. Najczęściej z surowego drewna bukowego - na początek idealnie :)

Ważna uwaga na początek
Surowe drewno nie akumuluje bakterii, wręcz ma naturalne zdolności bakteriobójcze!

Drewno kocha oleje, a oleje kochają drewno. Wydobywają pełnię koloru drewna, zabezpieczają jego powierzchnię i sprawiają, że drewniane naczynia potrafią służyć nam latami. Jakie oleje stosować? Mała ściąga poniżej.


Przygotowałam dla Was zestawienie najłatwiej dostępnych preparatów, nie specjalistycznych i drogich, a takich, które z łatwością kupicie w okolicy.

1. Wosk pszczeli
To raczej półprodukt, którego używamy w połączeniu z olejami, a który nadaje drewnu aksamitny połysk i delikatny przyjemny zapach miodu. Co ważne sprawia, że kuchenne akcesoria stają się bardziej wodoodporne (ale nie wodoszczelne!). Możemy go aplikować rozpuszczając go w kąpieli wodnej, przy okazji natłuszczając i nawilżając skórę dłoni. Samo dobro!
Wosk pszczeli kupicie z pewnością w internecie, ale rozejrzyjcie się najpierw po lokalnych pasiekach, tam tego dobra pod dostatkiem. Skorzystacie i Wy i pszczelarze!

2. Olej mineralny
Bezbarwny, bezzapachowy, dopuszczony do kontaktu z żywnością. Najczęściej zabezpiecza się nim duże powierzchnie, np. blaty drewniane w kuchni. Ja lubię używać go jako bazy do domowego wosku (przepis w kolejnym poście z serii - zaglądajcie!). Stosuję najczęściej olej kupowany w IKEA - SKYDD, który "nie zawiera rozpuszczalników i jest całkowicie nietoksyczny".
Ale jeśli do IKEA wam nie po drodze to zajrzyjcie do...apteki! Znajdziecie tam PARAFINĘ :) Nadal wiele osób stosuje ją jako środek przeczyszczający, ponieważ zupełnie nie jest wchłaniana przez organizm człowieka. To olej mineralny w czystej postaci... za kilka złotych.


3. Olej kokosowy / masło kokosowe
Ten olej jest chyba produktem "na wszystko" i może zastąpić w naszych domach niemal każdy kosmetyk. Krem do twarzy, odzywkę do włosów, balsam do ciała, błyszczyk do ust, krem do rąk. Możemy go jeść, smarować się nim. I możemy też wcierać go w nasze drewniane akcesoria rzecz jasna! dobrze jest wybierać ten nierafinowany BIO w wersji z zapachem (droższy) lub bez (tańszy). Ja wybieram wersję bezzapachową w małych słoiczkach. I mieszam go z innymi olejami.


4. Olej z orzecha włoskiego
Superolej. Jako jeden z niewielu natłuszcza drewno i WYSYCHA, nie pozostawiając tłustego filmu, a drewno nie klei się. !00% olej z orzecha włoskiego to najlepszy - według mnie i nie tylko mnie - środek do zabezpieczania drewna, które będzie miało kontakt z żywnością. Tworzy powlokę odporna w wysokim stopniu na wodę (oczywiście nie stojącą) i alkohol. Ma świeży, słodkawy zapach i pięknie podbija kolor drewna. Już setki lat temu używano go do konserwacji, nawet do zabezpieczania tak znanych antyków - jak  meble z epoki Ludwika XIV! Jedynym minusem jest tu cena, najwyższa ze wszystkich (zawsze kupuję dobry olej zimnotłoczony). To właśnie ten preparat używam najczęściej do wcierania w moje prace, które znajdujecie na półkach sklepu. I do sałatek rzecz jasna - żaden inny olej nie smakuje mi tak bardzo :)
Znajdziecie go w sklepach na działach spożywczych i półkach ze zdrową żywnością. 
UWAGA! Olej z orzecha włoskiego może uczulać (nawet jako środek użyty do konserwacji drewnianej łychy, którą nałożymy sałatę!).


NAKŁADANIE:
Wszelkie oleje najlepiej jest nakładać na ciepło, oczywiście na czyste i suche drewno. Aplikujcie je za pomocą pędzla, bawełnianej czystej szmatki. Ja - kiedy zabezpieczam drewienka do własnej kuchni nakładam go często samą dłonią (olej kokosowy, wosk pszczeli, olej z orzecha) - i dzięki temu mam dwa w jednym. Piękne naczynia i maskę/odżywkę dla zmęczonych pracą rak.
Podgrzewając każdy olej pamiętajcie, iż łatwo może się on zapalić, dlatego ZAWSZE róbcie to w kąpieli wodnej  i przy niezbyt wysokiej temperaturze. oleje bardzo szybko przejmują ciepło, dlatego gdy je podgrzewacie NIE ODCHODŹCIE od płyty i nie zajmujcie się czym innym. I nie dopuście do zagotowania!

Nie żałujcie oleju. Drewno na prawdę je kocha i często impregnowane będzie Wam służyć latami.


Mam nadzieję, że spodobał Wam się pierwszy odcinek mojej serii. W kolejnych postach z serii DREWNIANY PORADNIK opowiem Wam jak konserwować i dbać o deski kuchenne oraz jak z poznanych dziś produktów stworzyć swój własny ekologiczny wosk do drewna! Ciekawi? Zapraszam wkrótce!

EDIT: Pytacie też o olej lniany. Oczywiście - jak najbardziej wskazany. Sama nie uwzględniłam go w swoim subiektywnym zestawieniu, gdyż za nim nie przepadam z powodu jego specyficznego zapachu oraz faktu, że dobry olej lniany ma bardzo krotki termin przydatności do spożycia, dość szybko jełczeje i niestety bardzo wolno schnie.

Jeśli Wy sami macie jakieś propozycje kolejnych tematów, nurtuje Was jakiś problem, pytanie. Piszcie! Razem możemy tworzyć ciekawa serię!
                                                                                                          
                                                                                         

13 komentarzy :

  1. Super :)
    Dziękuję za wskazówki.. ja do tej pory używałam lnianego.. :) ale kokosowy to fajna alternatywa myślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytowałam wpis i dodałam słów parę o oleju lnianym. Jak najbardziej wskazany, choć ja po prostu za nim nie przepadam. w marciu będzie post o domowym wosku do drewna kuchennego, koniecznie zajrzyj!

      Usuń
  2. Super, dzięki :D Tego mi było trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę! To dla mnie przyjemność móc podzielić się z Wami tym co umiem i co robię na co dzień :)

      Usuń
  3. Ania super wpis i pomysł na serię :) jako domowy majsterkowicz na pewno bede zagladac do dalszych wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Iza! Mam nadzieję, że przypadnie do gustu moim czytelnikom, tak jak Tobie! Już szykuję kolejny post :)

      Usuń
  4. Ja najczęściej używałam oleju lnianego - ale faktem jest, że za jego zapachem nie przepadam... Dziękuję za bardzo cenne wskazówki :) Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj z olejami z kokosa lub orzecha? Za tydzień wstawię przepis na domowy wosk do drewna bazujący na opisanych dziś olejach :)

      Usuń
  5. Cenne rady, na pewno mi się przydadzą :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę! Ucieszy mnie, jeśli uda mi się pomóc

      Usuń
  6. Aniu, czy taki olej kokosowy albo ten z ikei nadawałby się do zabezpieczenia kszesła. Chciałabym zachować naturalny rysunek drewna (buk). Czy olej wystarczy, czy należy użyć jeszcze jakiegoś dodatkowego środka? Pomalowałam je jakąś bejcą, ale nie podoba mi się :( Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, nie polecałabym oleju kokosowego na mebel, który jest tak eksploatowany jak krzesło. Jeśli chciałabyś użyć oleju - to wybierz lniany nakładany na ciepło, ale drewno musi być dobrze oczyszczone i surowe. Na olejowane drewno możesz nałożyć już tylko farbę olejna badź politurę, nic innego nie utrzyma się. Gotowe oleje z minimum składników mają też dobre firmy, np. Flugger.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka