INSTATELEGRAM

by - lutego 25, 2016

         Bywają dni kiedy nie ma mnie tu wcale. Bywają nawet takie tygodnie. Nie wszędzie mogę zabrać aparat fotograficzny, nie zawsze mam czas na rozstawianie się ze statywem. Chyba dlatego właśnie tak bardzo pasuje do mojego trybu życia Instagram. Telefon mam zawsze przy sobie. Zwłaszcza w warsztacie, gdzie pył, kurz i mnóstwo potencjalnie niebezpiecznych dla obiektywu narzędzi zupełnie wyklucza wniesienie tam aparatu. No i jest tam kot-psot. Wiedzieliście, że mam kota? A właśnie! Kto bywa na moim instagramowym profilu ten wie. Stefan - the workshop cat - czytuje ze mną obsługę frezarki, jada drugie śniadania i ściera kurz z wszystkich szafek i kątów. Lubi też testować wytrzymałość wierteł gryząc je i zrzucając na ziemię. Taki pomocnik to skarb!
         

Korzystacie z Instagrama? Lubicie, czy może omijacie szerokim łukiem?
                                                                                                                 
                                                                                                     

You May Also Like

8 comments

ETYKIETY