STOP

by - listopada 14, 2015

Przyglądam się światu i boję się. Boję się o swoją rodzinę, o to, że nie dane będzie nam zaznać pokoju.

 Z każdą przerażającą informacją o okrucieństwie i piekle na ziemi, jakie gotują sobie wzajemnie ludzie moje myśli wędrują do nie tak dawnych wydarzeń. To zaledwie 70 lat. Czy na prawdę nie umiemy docenić świata bez wojny? 
Nie boję się muzułmanów. Boję się fanatyków. Religijnych, politycznych, każdych. Fanatycznych katolików i fanatycznych islamistów. Państwowych przywódców, którzy na zimno planują wojny i ludzi ślepo wierzących w to co słyszą z góry i chwytających tak ochoczo za broń.
Nie ma takiego Boga, który każe nam zabijać. Nie ma takiej religii, w imię której strzelamy do drugiego człowieka.
To nie Bóg mówi nam, że mamy odbierać sobie życie. To drugi człowiek. 
Nie każdy muzułmanin to terrorysta, nie każdy Polak to złodziej, nie każdy Rumun to żebrak. Przestańmy słuchać nagonek, oskarżać się wzajemnie. Szanujmy siebie i innych. Nie narzucajmy swojej woli, religii, poglądów. Nie mówmy innym jak mają żyć. 
Takiego świata chciałabym dla siebie, moich dzieci, wnuków. Wolnego i tolerancyjnego. Bez strachu. 

Tymczasem modlę się za Paryż i za tych, którzy już ucierpieli i którzy jeszcze ucierpią na skutek wczorajszych wydarzeń. Bo agresja rodzi agresję...
- To, co się teraz dzieje, to nie jest zwykły konflikt, to jest zderzenie cywilizacji. To są konsekwencje konfrontacji dwóch różnych światów - mówi w radiowej Trójce socjolog dr dr Wojciech Pawnik. Wam i sobie życzę, żeby te dwie cywilizacje znalazły wspólny język. i żeby nie był to język przemocy.

                                                                                         PODPIS

You May Also Like

17 comments

ETYKIETY