PROJEKT DOM - PRALNIA W STYLU MINIMALISTYCZNYM

by - maja 27, 2015

WASH DRY FOLD REPEAT
Znacie ten cykl, prawda?
Upierz, wysusz, poskładaj i od nowa!



     Ale nie o praniu, a o PRALNI będzie dzisiaj. A w zasadzie o pomieszczeniu, które w naszym domu za pralnię służy. A także za suszarnię, pomieszczenie gospodarcze i kotłownię. Ach, i przejście z domu do garażu - rzecz ważna. Przez wiele wiele lat to pomieszczenie było najbrzydszym miejscem w naszym domu. potwornie zagraconym, chaotycznym i nieprzyjemnym. Znów decyzja o otwartych półkach, na których kurz zbierał się po prostu masowo. Obciążone domowym sprzętem i chemią odstraszały widokiem. Gdy pod sufitem rozwieszałam pranie - po prostu nie dało się przejść bez czynienia karkołomnych wygibasów - rodem z lambady bądź zumby. Było brzydko. Bardzo brzydko. Jak za Gierka. Z biało-różowo-beżowymi kaflami od podłogi po sufit. nie pytajcie mnie proszę jak to się stało! w tej kwestii mam i chcę mieć Alzheimera. Na szczęście zostały tylko zdjęcia i nigdy przenigdy nie chcę do tematu wracać :)


      Jak się pewnie domyślacie to miejsce brało udział w kacji - demolka, bo połączone jest z mała łazienką na dole. Łazienkę widzieliście już niedawno w poście MINIMALIZM. Przypomnę Wam raz jeszcze rozkład pomieszczeń przed i po wyburzeniu ścian:



Dawka zdjęć sprzed zmian - UWAGA! Tylko dla osób o mocnych nerwach! 





Sami widzicie - malutka klitka z wąskim gardłem - gzie przejście z zakupami graniczyło z cudem (zwłaszcza, że najczęściej noszę je w kartonach). Drzwi od strony garażu miały tylko 60 cm szerokości, totalne nieporozumienie!

A teraz coś dla ukojenia zszarganych nerwów. Tradycyjnie - IKEA przyszła nam z pomocą!


Po zburzeniu ściany z drzwiami i otwarciu pomieszczenia całość nabrała oddechu. Pozbyliśmy się brzydkich kafli i pomalowaliśmy ściany na biało, układając zwykłe białe płytki tylko wokół kraników i za piecem. Okropne beżowe kafle podłogowe (które zawsze wyglądały na brudne, nawet świeżo po umyciu) zmieniliśmy na proste szare i z nich docięliśmy także cokoły.
Drzwi do garażu poszerzyliśmy i wstawiliśmy białe drewniane skrzydła zamiast ciemnej orzechowej i zniszczonej już płyty.



        Absolutnie wszystkie sprzęty gospodarstwa domowego - włącznie z odkurzaczem - pomieściły zwykłe białe kuchenne szafki. Chemię gospodarczą, środki do prania, leki - wszystko umieściliśmy w górnych szafkach -poza zasięgiem dziecięcych rączek. Plastikowe kosze do segregacji z IKEI świetnie sprawdzają się w roli pojemników na pranie - kolorowe, białe i bieliznę. Na dębowym blacie (zabezpieczonym olejem) sortuję i składam wysuszone pranie.






 Miejsca jest na tyle, by rozstawić deskę do prasowania, którą chowamy za piecem (tak tak, pokrowiec do wymiany, nie pasuje kolorystycznie). Kolejny pojemnik z IKEI mieści bieżące rzeczy do prasowania (których dzięki suszarce jest na prawdę o wiele mniej!). Dzięki kranikom ciepłą i zimna wodę do mycia podłóg mamy na miejscu.








I jak podobała Wam się druga odsłona naszego zimowego remontu? My jesteśmy bardzo zadowoleni z nowego wyglądy łazienki i pomieszczenia gospodarczego. nareszcie nie wstydzę się gdy goście tu zaglądają. Jest czysto, minimalistycznie i jasno. Niczego więcej nie trzeba :)

Miłego dnia Kochani! A ja pędzę ...prać :)




Na zdjęciach:
gres szary - Leroy Merlin
glazura biała - Leroy Merlin
farba "off white" - Flugger
szafki kuchenne FAKTUM - IKEA
blat dębowy - Leroy Merlin
kosze plastikowe z pokrywami - SORTERA IKEA
Uchwyt na rury od odkurzacza - IKEA
pralka i suszarka - Electrolux

You May Also Like

41 comments

ETYKIETY