SAPPHIRE

by - kwietnia 27, 2015

Kiedy ostatni raz przynieśliście do domu kawałek nieba?
Moje prywatne, szafirowe niebo, kwitnie w moim ogrodzie. Przynoszę je do domu pękami, rozkładam na stołach, wdycham zapach wiosny. To moje antidotum na nerwowe dni. Gleboterapia od kilku lat jest doskonałą formą odreagowania stresów  nerwów całego tygodnia. Kilka ostatnich ciepłych dni spędziłam tnąc, kopiąc, pieląc i grabiąc. Mój ogród prosi o łaskawą rękę, domaga się uwagi i opieki. A ja jak co roku (KLIK) na wiosnę dziwię się jak bardzo za nim tęskniłam i jak wielką ochotę mam na pracę w nim!





Mój ogród dojrzewa powoli, co roku coś się zmienia, rozrasta...jeszcze chwilkę i wybuchnie kolorami. I będzie tak jak ostatnio (w postach LATO TUŻ TUŻLATO W PEŁNI).  Róże już szykują się do puszczenia świeżych pąków, drzewa rozwijają młode listki...I nagle wszystko inne jest nieważne, a ja zawijam się w kulkę na hamaku i mnie nie ma. I problemów nie ma. Bo wiosna jest :)



Miłego tygodnia Kochani! Niech moc będzie z Wami :)
I koniecznie spróbujcie swego szczęścia w majowym GIVEAWAY i zgarnijcie breloczek dla siebie :)

You May Also Like

12 comments

ETYKIETY