2015/04/15

KEEP CALM

Zachowaj spokój, tylko zachowaj spokój...
Spędzam ten tydzień powoli, bez pośpiechu, ale też nie leniwie. 
Choroba zatrzymała mnie w domu, ale mam kilka dni by uporządkować papierkowe sprawy, zrobić zaległe projekty przed kolejnym (mało inwazyjnym tym razem) remontem, przeczytać nareszcie książkę - nie jedną! Mam czas, żeby niespiesznie zjeść rano śniadanie, żeby zrobić zdjęcia i może wreszcie zacząć pisać na blogu. 


Tylko bez nerwów. Mogłabym się obrazić na cały świat. Dlaczego znów jestem chora? Przecież dbam o siebie. A może właśnie mój organizm krzyczy, że dbam za mało? Może te śniadania w biegu, ciągły stres, terminy, nieskończona lista "do zrobienia" jednak odbijają się na moim zdrowiu? Nie umiem inaczej, lubię stawiać sobie cele, podwyższać poprzeczkę, pokonywać przeszkody. Dlatego czasami sama sobie wciskam czerwony STOP. Podświadomie. Bo odpoczywam, kiedy choruję. 

A kiedy zostaję w domu nagle widzę, że drzewa już zakwitły. I gałązkę z ogrodu rano przyniosę i szybkie zdjęcia zrobię. Mam czas. Jeszcze przez kilka dni mam czas.





A Wy? Dostrzegacie sygnały ostrzegawcze, czy tak jak ja pędzicie aż zapali się czerwone?

27 komentarzy :

  1. Piękne zdjęcia! U mnie podobnie z tym zatrzymaniem,możliwe, tylko podczas choroby.Jakbym czytała o sobie:) Dziś mam śniadanie bez pośpiechu, do pracy nieco później. A z książką,to aby znaleźć czas na rozpoczęcie czytania, później jest Ona i ja:) Pozdrawiam.Ps. Napisałam na priv.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpisałam :) to chyba znak naszych czasów, ta wieczna pogoń...

      Usuń
  2. Ania przede wszystkim zdróweczka! Ja mam tak samo, dbam raczej o dziewczynki, a u siebie ratuje mnie czerwone światło. Raz np. wylądowałam na całodobówce z odwodnieniem, bo chciałam zrobić wszystko zaplanowane tego dnia, Alicji oczywiście dałam wszystkie posiłki i napoje, była jeszcze mała, a ja na koniec dnia padłam na pysk i dopiero z kroplówką uświadomiłam sobie, że przecież ja prawie nic nie wypiłam i mało co zjadłam. Innego dnia, całkiem niedawno też na całodobówce z pulsem ponad 100. Ale ostatnio zrobiłam rewolucję w naszej diecie, wiesz coś o tym i nawet nieźle idzie, nie jest tak tragicznie jak myślałam, to dopiero początki, ale już mam dużą motywację no i ćwiczę, też lepiej się czuję. Trzymam kciuki za naszą zdrową dietę i obyś jak najczęściej pamiętała o tym Keep Calm! (ja zresztą też hehe) Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Matko, Iza! Aż tak! Kobieto, piłaś coś dzisiaj już mam nadzieję :) Mówiłam Ci, że najtrudniej zacząć - potem już bedzie z górki :)

      Usuń
  3. zdrówka zyczę uwielbiam kwitnace drzewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Ja też je uwielbiam, to niesamowite jak z badylka nagle wyrastają tak piękne kwiaty

      Usuń
  4. Czerwone światełka mnie dopiero stopują, ale potem nie wiem w co ręce wsadzić, więc chyba za to najbardziej nie lubię tych ostrzegawczych światełek. Piękna gałązka u Ciebie. U mnie pąki kwiatów jeszcze schowane głęboko i chyba jeszcze potrzebują chwili na rozkwitnięcie.
    Pozdrawiam
    i dużo zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja te ostrzegawcze chyba przegapiam :P jeszcze chwilkę i wosna dotrze i do Ciebie :)

      Usuń
  5. Zdrowka życzę, piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  6. Wracaj szybko do zdrowia. W tak kojącym otoczeniu Twojego domu nie powinno to być trudne:) Grunt by wyciszyć się wewnętrznie... Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę..już dojrzałam do tego, że gniew i zloszczenie się nic mi nie pomogą...trudno, widac przyszła pora by wyhamować wlaśnie.

      Usuń
  7. niestety, racja to , ze my odpoczywamy dopiero wtedy jak zachorujemy ... dobrze ze umiesz nawet w nieciekawych sytuacjach dostrzec plusy :) ja tez tak mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się Iza :) A ja nerwus jestem, więc starać się muszę bardzo.

      Usuń
  8. Wracaj do zdrowia zatem :)
    Ja jednak staram się zwolnić i patrzeć na to co podpowiada mi organizm. Są dni, że pędzę jak szalona, ale ogólnie każdy sygnał ostrzegawczy na szczęście ostrzegam i staram się wcześniej zaradzać złu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :) To dobra umiejętność, muszę zacząć ją ćwiczyć :)

      Usuń
  9. Choć choróbska nie są przyjemne to pomagaja przynajmniej odpoczać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dzisiaj tak mam... Czuję, że dłużej chyba nie da rady, padam. :( No, ale trzeba się wziąć w garść, tyle pracy mnie czeka.. Więc szybka kawa, jeszcze szybszy look na blogi i do zajęć :) Jeszcze trochę ponad dwa miesiące i urlop.. Zdrówka życzę! Korzystaj z tej chwili dla siebie.. Naładuj baterie. Piękne zdjęcia, Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola! To ja zapalam Ci teraz światło ostrzegawcze! w weekend ODPOCZYWAJ!!! Bo dwa miesiące to dużo i mało.

      Usuń
  11. Piękne kadry...takie nieplanowane "hamulce" też są potrzebne - chociaż mogłyby nie uwzględniać choróbsk ;-) Zapraszam do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym "hamulce" bez antybiotyku w tle...ale jak się nie ma co się lubi...a tak szczerze, to nieźle w kość dały mi ostatnie miesiące i na prawdę powinnam coś zmienić

      Usuń
  12. Ja już drugi tydzień jestem na zwolnieniu - i jest dokładnie tak jak piszesz - czas na śniadanie, książkę, film, na odpoczynek, wyspanie się i na milion rzeczy, o których normalnie nie mam nawet czasu pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne ujęcia. U mnie Alan kończy własnie antybiotyk. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna ta wiosna u Ciebie! Taka delikatna , niewinna.

    Od pukać choroby nas omijają ...ale potrzebuję oddechu, małego "slow life" ...życie jednak ni jak nie chce się dostosować do naszego scenariusza...cóż , odpocznę na emeryturze :)

    Pozdrawiam Patti

    grey-home.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdrówka życzę, no niestety, ja też jakoś nie wyłapuję sygnałów ostrzegawczych i też właśnie leżę chora z antybiotykiem w tle....Piękna gałązka....

    OdpowiedzUsuń
  16. każdy potrzebuje czasem zwolnić....warto w pełni wykorzystywać takie chwile

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka