KEEP CALM

by - kwietnia 15, 2015

Zachowaj spokój, tylko zachowaj spokój...
Spędzam ten tydzień powoli, bez pośpiechu, ale też nie leniwie. 
Choroba zatrzymała mnie w domu, ale mam kilka dni by uporządkować papierkowe sprawy, zrobić zaległe projekty przed kolejnym (mało inwazyjnym tym razem) remontem, przeczytać nareszcie książkę - nie jedną! Mam czas, żeby niespiesznie zjeść rano śniadanie, żeby zrobić zdjęcia i może wreszcie zacząć pisać na blogu. 


Tylko bez nerwów. Mogłabym się obrazić na cały świat. Dlaczego znów jestem chora? Przecież dbam o siebie. A może właśnie mój organizm krzyczy, że dbam za mało? Może te śniadania w biegu, ciągły stres, terminy, nieskończona lista "do zrobienia" jednak odbijają się na moim zdrowiu? Nie umiem inaczej, lubię stawiać sobie cele, podwyższać poprzeczkę, pokonywać przeszkody. Dlatego czasami sama sobie wciskam czerwony STOP. Podświadomie. Bo odpoczywam, kiedy choruję. 

A kiedy zostaję w domu nagle widzę, że drzewa już zakwitły. I gałązkę z ogrodu rano przyniosę i szybkie zdjęcia zrobię. Mam czas. Jeszcze przez kilka dni mam czas.





A Wy? Dostrzegacie sygnały ostrzegawcze, czy tak jak ja pędzicie aż zapali się czerwone?

You May Also Like

27 comments

ETYKIETY