ŁAP MARZENIA

by - kwietnia 01, 2015

Uwierzycie, że minął już pierwszy kwartał 2015...?
1/4 roku już za nami, pędzi szybko, dzieje się dużo i tylko czasu brak. Ale dziś nie o tym. Też nie o zwalnianiu, zatrzymywaniu się. Chciałabym żyć slow. I chciałabym dogonić swoje marzenia. Jak to pogodzić?




Żeby realizować konsekwentnie swoje wymarzone cele muszę przeć do przodu. Czasem zarywać noce. Przysnąć na kanapie ze zmęczenia. Do 23 siedzieć w warsztacie, o 7 rano gotować obiad. Bycie jednoosobową firmą i gospodynią domową na pełnym etacie nie jest ani łatwe, ani lekkie,a czasami bywa też mało przyjemne. Popołudniu zamiast pobawić się z dziećmi trzeba wystawiać faktury i uzupełniać papiery czy obrabiać zdjęcia. Ale czy zamieniłabym to na 8 godzin w klimatyzowanym biurowcu od poniedziałku do piątku?
Nie.
Mam niewiarygodne szczęście, że moja praca jest moją pasją. Że kładąc się wieczorem spać myślę o tym, co będę jutro robić w warsztacie. I doceniam każdy spędzony tak dzień. I każde dobre słowo. I pochwałę. I krytykę, która czasem stawia mnie do pionu. Jestem wdzięczna każdemu, kto decyduje się na wzięcie do siebie części mojej pracy i pasji. Bo choć pracuję tak jak lubię najbardziej - sama, to dopiero inni ludzie dodają mi skrzydeł.
I tak mijają moje dni.
Gonię za swoimi marzeniami. 
Choć czasem pracuję tylko dla idei, nie poddam się.
I Was namawiam na to samo!
Teraz, dzisiaj. Nie odkładajcie marzeń na półkę. 
Realizujcie je, próbujcie, szukajcie.
Bo można żyć bez wielkich pieniędzy, bez luksusów.
To co liczy się najbardziej to pasja i marzenia - i rodzina, która wspiera Cię w każdym momencie. I na prostej i na kolejnym zakręcie.









You May Also Like

9 comments

ETYKIETY