2015/03/06

Tea time

Znów uciekł gdzieś calutki tydzień. Już piątek, zaczyna się weekend, a ja choć myślami cały czas w warsztacie przy rozpoczętych nareszcie pracach, znajduję chwilę dla siebie. 
Instagramowe profile, blogi z rana opanowują przepiękne kadry z kawą w tle. I jeszcze ten mistrz pierwszego, drugiego i każdego innego planu! Chemex. Poczułam się lekko dyskryminowana. Dlaczego nie mogę pokazać porannego posta z filiżanką kawy? Jakiegoś pięknego zdjęcia, kadru, który uchwycił poranny moment relaksu. Mogłabym. 
Tylko, że ja...
Nie piję kawy. 
Nie lubię kawy.
Taka dziwna ze mnie istota, która w kawie lubi tylko jej zapach.

A właściwie dlaczego nie miałabym pokazać tych moich herbacianych kadrów? Herbata też potrafi być piękna. I smaczna.
I aromatyczna.
Rano stawia na nogi.
Wieczorem kładzie do snu.
Koi zszargane nerwy.
A zwykły dzbanek może być moim herbacianym chemexem...bo ten sposób parzenia herbaty bardzo przypadł mi do gustu.

Nie będę się rozpisywać. Po prostu się napiję!

Miłego dnia Kochani. Przy kawie czy herbacie - znajdźcie dziś chwilę dla siebie...













29 komentarzy :

  1. Chyba właśnie takiego dnia potrzebuję, spokojnego, z herbatą. Tez nie pijam kawy, dla mnie właśnie herbata to poranny rytuał :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie nie nie...tak trwa tylko chwila :) reszta dnia zdecydowanie mniej spokojna. Ale chwila na herbatę pozwala mi uporządkować myśli w ogólnym chaosie :)

      Usuń
  2. A ja lubię kawę. Taka delikatną. Wlasciwie mleko z kawą :)
    Milego dnia!

    robiewdomu.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ew, ja się wyłamuje z nurtu :)
      miłego!

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia! Wspaniałego piątku i weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę! Jest więcej nielubiaczy kawy! Też uwielbiam jej zapach, a piję podobną jak Ewa - do szklanki gorącego mleka wrzucam parę ziarenek rozpuszczalnej kawy. Mam wtedy mleko, które cudnie pachnie kawą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem oficjalnym zadeklarowanym niepijaczem kawy.

      Usuń
  5. a propos instagramowych zdjec...
    http://krotkiporadnik.pl/bez-kitu
    wiesz.. fajna dziewczyna z ciebie i bardzo lubie twojego bloga i twoj ogrod hehe:) i wybacz ze to napisze: kiedys szlas wlasna droga, blog byl dla mnie rozpoznawalny, wchodzilam do Ani... wiem,ze ludzie ewoluuja, zmieniaja sie ida do przodu..ale nagle twoj blog stal sie kolejnym odbitym od kalki blogiem. szata graficzna minimalistyczna jak na wiekszosci blogasków wnetrzarskich z TWA, aranzacje kadry ... to wszysko ogladam wchodzac po kolei na obserwowane blogi.. dzisiaj musialam sobie przewinac strone ,zeby sprawdzic czy nie pomylilam blogow, czy kurcze jestem u Ani... a juz tym postem wlasnie o instamowych kawusiach..Aniu badz prosze soba...mialas genialnego cieplego bloga.. z dzieciaczkami, domem,swoja pasja... nie badz prosze kolejna kopia.. nie wiem, moze kominka przeczytalas czy co... pozdrawiam ciebie i zycze jak najlepiej.. nawet jesli moze sie wydac niemile to co napisalam.. nie mialam zamiaru urazic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lorka, nie uraziłaś ani trochę i nic nie jest niemiłe. Liczyłam się i z takimi opiniami zmieniając szatę graficzną bloga, o wiem, że zmiana była drastyczna. Ale... on teraz jest jeszcze bardziej mój, odnajduję się w nim...nadal jest o mnie, dzieciakach i życiu. Nie zamierzam być kopią i do tego dążę - post nie jest o kawusiach, a o herbacie i i tym, że nie muszę iść ze wszystkimi, mieć chemexa i wstawiać zdjęcia porannej kawy. To byłoby właśnie "nie moje", sztuczne. Zdjęcia, kadry...hm...nie ukrywam, że ostatnio mocno wsiąkam w fotografowanie, bo to część mojej zawodowej pracy gdzie zdjęcie produktu jest nie mniej ważne co sam produkt. I pracuję nad tym, żeby znaleźć swój własny styl. Daj mi trochę czasu :) Będę się starać...

      A kominka (?) nie znam, za to krótki poradnik przeczytałam i jest genialny! :) A cóż to jest TWA?

      Usuń
    2. Kominek, vel Jason Hunt guru bloggerów, wydał dwie książki o blogowaniu. TWA ( towarzystwo wzajemnej adoracji:) takie moje spostrzezenia odnosnie swiatka blogowego ( głównie wnetrzarskiego)
      pozdrawiam
      ps. ciesze się ,że nie uraziłam.. a do nowego wyglądu bede sie musiala po prostu przyzwyczaic:)

      Usuń
    3. ja kompletnie nie jestem na bieżąco w kwestii blogowego światka, a książki o blogowaniu to już dla mnie absurd. Generalnie ostatnie zamieszanie, jakieś grupy, podziały mnie odstraszają od zagłębiania się w temat. Będę pisać bloga tak długo jak będzie mi to sprawiać przyjemność. Z resztą ze mnie żaden wnętrzarski :P A co do TWA...hm....są osoby, blogerzy, których poznałam i polubiłam w prywatnym życiu, z którymi znalazłam wspólny język i lubię rozmawiać, których podziwiam...Ale unikam dzielenia na grupy i przyporządkowywania.

      Zawsze pisz co myślisz. przecież blog jest nie tylko dla mnie. Nie oszukujmy się, bez czytelników nie miałby sensu! A ja się tak łatwo nie obrażam :P I cieszę się, że nie zmierzasz przestać mnie odwiedzać :)

      Usuń
  6. Panna Matka też nie lubi kawy nie jesteś więc jedyna!
    Zapraszam wszystkich do mnie gdzie do wygrania są 2 grafiki A.Ostapowicz!
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com/2015/03/konkursgive-away-anny-ostapowicz-i.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem absolutną kawoszką, ale przyznaję, że lubie od czasu do czasu napić się pysznej aromatycznej herbaty , szczególnie takiej sypanej :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata sypana jest podobno jak kawa świeżo mielona - prawdziwy smak.

      Usuń
  8. Zdjęcia pięknie świetliste. U mnie na fotkach jakoś czarno, bez wyrazu, chociaż w rzeczywistości światło jest cudne. Gratuluje talentu i sprytu fotograficznego! ( http://domili-bianco.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michalina, uczę się tego cały czas. No i cuda potrafi zdziałać program do obróbki gdy światła naturalnego brak

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia, a dobra herbata nie jest zła :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jestem fanka herbaty , kawka jedna pośnaiadaniu , a w sumie mogłoby jej nie być ;) ale za to herbata to mam fioła na jej punkcie ;p
    herbaciasze też są cool :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Jak dla mnie bez herbaty nie ma dnia :)

      Usuń
  11. a ja nie mam tego cuda drugiego planu o którym piszesz.. za to kocham kawe.. taka z kawiarki... ale nie nadazam zdjec jej robic , bo zaczac myslec z rana potrzebuje albo duzo czasu albo kawy.. i jak juz wypije to nie mam czemu zdjecia zrobic ;p ps.sliczne podkładki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, bo na chemexa szał jest ostatnio widzę. Nawet mnie rzez chwilę opętało, ale potem pomyślałam o koszcie to raz, a po drugie przecież nie piję kawy. Mąż pije też taką parzoną w kawiarce i tylko w weekendy, bo w tygodniu pije z dobrego ekspresu w pracy. Więc to byłaby fanaberia za 200 zł! A w czeluściach szafek kuchennych rzy okazji remontu znalazłam tę karafkę - o idealnym kształcie klepsydry i herbata parzona rzez dwa filtry ma bardzo delikatny smak. Jak dla mnie idealna!

      Usuń
  12. Cudowne zdjęcia.Nie ważne kawa czy herbata ważna jest ta magiczna chwila tylko dla siebie. u mnie jest zawsze podczas drzemki L.Taki mój mały rytuał:)
    uściski i cudownego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego weekendu zatem i dłuższych chwil dla siebie :)

      Usuń
  13. Ja też mam dokładnie tak samo! Kawa ładnie to tylko pachnie, a herbata dla mnie to codzienny rytuał:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Kawa jest cudowna, herbatka jest cudowna zależy od okoliczności :) Prawda jest taka, że muszę zacząć ograniczać to pierwsze. Heksagony piękne!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka