Kto czyta książki żyje podwójnie

by - lutego 09, 2015

Nie ma w tym krzty kłamstwa...ba...śmiem twierdzić nawet, że przeżywa tyle żyć ile książek pochłonie. Ja za każdym razem gdy czytam to przenoszę się w świat wyobraźni całkowicie, a musicie wiedzieć, że wyobraźnię mam bujną :)
Zżywam się z bohaterami, "widzę" ich i czuje to co oni. Zdarza mi się płakać, zdarza mi się zarwać noc, bo przecież jeszcze "tylko do końca rozdziału". I często smutno mi na ostatniej stronie, że musimy się rozstać, że to już koniec naszej wspólnej podróży. Dopowiadam sobie czasem ciąg dalszy, dopisuję scenariusz...





Podjęłam jedno jedyne wyzwanie na ten rok. Choć z reguły tego nie robię.
Jedna tygodniowo. Dużo i niedużo, biorąc pod uwagę, że w kolejce książki 500-stronicowe :) Nie wiem czy będzie ich 52. Wiem jedno, będzie ich nie mniej niż 26. Dwie książki w miesiącu nie powinny być przecież trudnością.





Teraz wędruję po świecie z przyszłości razem z rebeliancką duszą Wagabundą i jedną z ostatnich istot ludzkich o imieniu Melanie...choć wydawać by się mogło, że po prostu leżę pod kocem z anginą.


Lubicie czytać? Czytacie?
Podejmijcie wyzwanie!
Nie po to, by się ścigać.
Nie po to, żeby coś udowodnić.

Zróbcie to dla siebie!

Bo kto z Was nie chciałby żyć wiele razy?

PS. Ciekawe, czy bajki czytane dzieciom na dobranoc też się liczą??? :)


Do zdjęć pozowały
Pufa - AnyTHING
Pomocnik do czytania - AnyTHING
Stołek "Brzydal" - AnyTHING


You May Also Like

48 comments

ETYKIETY