2014/12/12

PROJEKT DOM - POKÓJ MATYLDY

      Pokój naszej Matyldy przeszedł sporą metamorfozę od września. Pokazywałam Wam już kadry z kącika sypialnianego, dziś pokażę nieco więcej w zimowo-świątecznej scenerii. Stroimy pokój wspólnie, Tuska ma decydujący głos. Pojawia się czerń, która fajnie przełamuje czystą biel ścian i mebli. Spontanicznie chwytamy za pędzel i przemalowujemy dodatki, naklejamy czarno-białe folie i żółte akcenty. Pokoik nareszcie cieszy i mamę i córkę, która - ku mojemu zadowoleniu - dba o porządek i  ład w nim. Przeważnie :P
     Sama sesja powstała przy okazji mojego debiutu jako redaktorki. Och, wielkie słowo do małego artykułu o urządzaniu pokoju dziecka, który możecie już przeczytać w grudniowym numerze przepięknego magazynu ILOBAHIE CREATIVE. Zachęcam do bezpłatnej prenumeraty - ja co miesiąc czekam na kolejny numer i rezerwuję sobie wieczór na jego czytanie i przeglądanie.
W gazecie nie pojawia się zdjęcie szafeczki przy łóżku Matyldy - już kilka osób o nią pytało, więc dziś oglądniecie ją ze wszystkich stron. Zachęcam do przeczytania całego artykułu, znajdziecie tam porady jak urządzić pokój Waszego malucha, czego unikać, a czego zabraknąć nie może :)


      Znacie mnie już trochę i wiecie, że kocham drewno i szydełko. I tutaj nie mogło zabraknąć kawałków mojej pasji, bo urządzając ten pokój wkładam w niego całe serce, a moja córa sama prosi o dodatki zrobione przez mamę. To na prawdę dodaje skrzydeł i tajemnych mocy, które każą mi z gorączką kończyć w nocy sploty do wyproszonego dywaniku.
Wspomniana szafeczka to rodzinna pamiątka, która przez długi czas stała w naszym holu. Pomyślałam, że zasługuje na lepsze miejsce i kolejne już wcielenie, dlatego ponownie stała się szafką nocną. Umyłam ją, oczyściłam nieco z ciemnej farby, a w miejsce wyłamanego zamka dodałam żółtą gałkę od DecorOlka. Nie robiłam nic więcej, nie poprawiałam, nie malowałam, bo dla mnie jest piękna ze wszystkimi swoimi skazami, rysami i pęknięciami, ze śladami po gwoździach. A najpiękniejsza jest jej historia. Bo szafeczka należała wcześniej do ...pradziadka Matyldy. Z jednej strony ma odpiłowane pionowe szczebelki, bo nie mieściło się na niej ulubione radio dziadka. Gdy byłyśmy z siostrą małe szafeczka stojąca w sypialni rodziców też nieustannie była obiektem naszych westchnień, bo w górnej, wtedy zamykanej na kluczyk, szufladzie mama trzymała swoje świecidełka, biżuterię, odznaki. Dolna pełna była naszych rysunków, laurek i świątecznych listów. dziś to Matylda, czwarte już pokolenie, ma tę szafeczkę obok swego łóżka...może za kilkanaście lat stanie przy łóżku jej dziecka?
Teraz w miejscu dziadkowego radia mieszka królicza rodzinka, a skarby babci Joli zostały zastąpione przez skarby Matyldy.













Za biurkiem, pod półkami na książki postawiliśmy kilka zwykłych białych szafek BESTA z IKEA. Chowamy w nim szkolne przybory, gry, książki i zabawki. I wszystko ma swoje miejsce. A przy okazji powstał kąt do czytania, na wyraźną prośbę małej ksiązkomaniaczki. Czeka mnie jeszcze uszycie wygodnego materaca, ale jak widzicie materiał już czeka...tylko maszyny i czasu brak.
Na szafkach zamieszkały drewniane zwierzaki i choinki - taki mały prywatny las. A moje dziergane girlandy dodały nieco koloru. Niebawem napiszę o nich coś więcej!







Najzwyklejsze ikeowe komody ozdobiłam kolorowymi trójkątami z folii samoprzylepnej i już nabrały oryginalności i wpasowały się w stylistykę pokoju.





Plakat Sabiny Samulskiej świetnie odbija się od białych ścian. Długo szukał swojego miejsca w domu, aż w końcu wpasował się idealnie w pokój Matyldy. i choć mieliśmy unikać tu różu to jednak pojawia się on w szczegółach, a dzieciaki parskają śmiechem za każdym razem kiedy na niego spojrzą. "Tu jest tak pięknie, że chyba się obsram"...




Kącik do nauki oddzieliłam od tego do zabawy drewnianą kuchnią. Razem z Matyldą pomalowałyśmy jej plecy na czarno i powstała tablica do notatek, zapisków i zawieszenia planu lekcji na clipboardzie, którego wykonanie pokazywałam wam niedawno. Krzesło też dostało pepitkowe siedzisko! A na biurko dorzuciłam geometryczne pojemniki na przybory zrobione z kawałków starego drewna.











 Buszując na pintereście w poszukiwaniu ciekawych grafik natknęłam się na prace od Tarik Arnautowić i przepadłam. trzy z jego grafik wydrukowałam na kolorowych papierach i umieściłam w ramkach nad tablicą. są absolutnie cudowne ! Na tablicy już rozpadał się śnieg.







I jak podobają Wam się zmiany? Pamiętacie jeszcze pokój przed metamorfozą?
KLIK 



Zapraszam do przeczytania całego artykułu i innych na prawdę interesujących w magazynie ILOBAHIE CREATIVE!!!






29 komentarzy :

  1. Pięknie, cudne dodatki, super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie!!! Uwielbiam styl skandynawski :)
    Ta szafeczka/stolik drewniany przy łóżku -zakochałam się w nim :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana - to tak jak my. Ja wiedziałam, że znajdzie swoje miejsce!

      Usuń
  3. Piekny pokoik!
    Bardzo ladne dodatki,wszystko tworzy sliczna calosc!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie :) A szafeczka jest jak wisienka na torcie .

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem po prostu za-u-ro-czo-na tym pokojem :) Nie brakuje tu niczego, wszystko jest takie jak powinno być, przemyślane w 100%ach, kolorystyka ciekawa. Jest choinka, i śnieg... gwiazdka też. Teraz tylko czekać na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, no rumienię się :) Czekamy, czekamy! A parę drobiazgów jeszcze się pojawi z czasem...

      Usuń
  6. Ależ idealnie! Wyszło po prostu bajkowo, prezentuje się pięknie! I jest taki nieprzesłodzony, z odrobiną pazura, a jednocześnie niezwykle dziewczęcy i stylowy:)) Uściski przesyłam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu :* Właśnie "nieprzeslodzony" było słowem-kluczem przy tworzeniu tego pokoiku. po wcześniejszym różowym szaleństwie coś spokojniejszego nareszcie :)

      Usuń
  7. Pokoik jest cudowny, bardzo podoba mi się kolorystyka i ta firanka na oknie dachowym jeżeli dobrze mi się wydaje, nadaje takiej delikatności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to najzwyklejsza ikeowa firanka - a podobnie jak na tarasie - robi niesamowity klimat :)

      Usuń
  8. Szafeczka jest świetna :) Poprzedni pomarańczowo-różowy pokój mi się podobał, ale ten bardziej sprzyja odpoczynkowi :) A żółty jak zwykle idealnie wpasowuje się w monochromatyczne wnętrze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz jest zdecydowanie spokojniej :) Żółty wpasował się pięknie, cieszę się, że Matylda zdecydowała się na takie kolory

      Usuń
  9. z każdym zdjęciem coraz większy zachwyt :) świetny jest ten pokój! ja uwielbiam połączenie staroci z nowoczesnością więc jestem bardzo na tak w kwestii szafeczki przy łóżku. A reszta też jest piękna, funkcjonalna i dopracowana w każdym detalu. Czy Matylda daje się w ogóle wyciągnąć z tego pokoju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta - daje :) Nadal lubi odrabiać lekcje przy stole w jadalni :) dlatego, że wszyscy tam są...ale duzo chętniej bawi się u siebie teraz i uwielbia zasypianie tam. Szafeczka to był strzał w dziesiątkę, w korytarzu była zdecydowanie niedoceniana :)

      Usuń
  10. Aniu, jestem pod wrażeniem! Pokój dopracowany pod każdym względem. I te wszystko Twoje prace.. Biegnę więc pobuszować po Twoim sklepiku.. A i artykuł chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest przepiękny w całości!!!
    ściskam i napawam się ,bo dla mnie jest idealny.Jeszcze daleka droga przede mną jeśli chodzi o pokój L.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, nasza droga trwa siedem lat...wszystko przed tobą :)

      Usuń
  12. Bardzo mi się podoba, szafka nocna cudnej urody, ale chyba już pisałam. Całość spójna i taka już "dorosła".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i dziecko nam rośnie, to już w końcu uczennica :) A tak poważnie, to faktycznie spoważniała od momentu pójścia do szkoły...

      Usuń
  13. Naprawdę super zrobiłaś że nie pomalowałaś szafki,taka jest po prostu boska,ale najbardziej rozwaliły mnie wydziergane cotton ball,mam identyczne tylko w innych kolorach i też w pokoju córci,zerknij do mnie mają osobnego posta ;)Widzę mamy podobne pomysły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adriana malowanie szafki byłoby zbrodnią...ja w ogóle nie lubię malować drewna, a starego to grzech :)

      Usuń
  14. Mogę wpaść na weekend, uwielbiam ten pokoik!!?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pakuj się :) Po Londynie i Pari Pari Stargard to będzie rzut beretem :)

      Usuń
  15. Cotton balls! Zaczynam na nie chorować <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka