Początek...

by - września 04, 2014

Ona taka malutka jeszcze.
Czy nie powinna się bawić?
Czy usiedzi w szkolnej ławce?
Zaaklimatyzuje się w klasie?
Czy będzie chciała chodzić na świetlicę?
Kto jej poda kurtkę, nie sięga przecież do wieszaka w szatni!?
A ten tornister taki wielki.
I jeszcze worek z butami na zmianę.
Kto dopilnuje, żeby zjadła obiad na stołówce?
Dobrze zrobiłam posyłając ją do tak dużej szkoły?
Czy będzie zjadać kanapki na drugie śniadanie?
Ona taka malutka jeszcze.





Masa pytań bez odpowiedzi, mnóstwo wątpliwości i rozterek. 
Stres, gonitwa myśli, ukradkiem wytarta łza na apelu.
Czy zrobiłam wszystko? 
Przecież ona taka malutka jeszcze.

A ona wstaje co rano z uśmiechem i biegnie z tym wielkim tornistrem do swojej Pani.
I plan lekcji starannie do zeszytu przepisuje.
Wieczorem pakuje plecak i przypomina rano o drugim śniadaniu.
A przecież dla mnie taka malutka jeszcze...

Witaj szkoło!
Żegnaj mój mały przedszkolaku.
Witaj pierwszoklasistko...
Koniec i początek...

You May Also Like

16 comments

ETYKIETY