Z szafy Tosi do naszego domu...

by - kwietnia 09, 2014

Czy znacie Julkę i Tosię z bloga "Szafa Tosi"?

Podczytuję od dłuższego czasu i uwielbiam każdy nowy wpis. Nie. To nie jest blog o ciuszkach, fryzurach, stylizacjach i testach zabawek.
To blog o życiu. O rodzinie. O cieple i miłości. Niesamowity. Julia ma wielki dar pisania o codzienności w niecodzienny sposób. Uczy jak celebrować każdą chwilę, jak doceniać to co niesie nam życie. Czasem z humorem, czasem bardzo poważnie, zawsze z wielkim dystansem do siebie i świata.
Zobaczcie jak sama pisze o sobie:


 "Do szaleństwa kocham swoje życie.
To które było i będzie. Jednak najbardziej to, które właśnie trwa. Dzień za dniem.
Do szaleństwa kocham być matką i żoną. Kiedy dom pachnie bezpieczeństwem, radością i spokojem. Kiedy słychać w nim rozmowy, muzyke, śmiech. Kiedy pachnie obiadem, świeżo upieczonym chlebem, cynamonem w swięta.
(...)
Los swój wielbie… bo przecież tak zupełnie inny mógł mi się zdarzyć..
(...)
Pasje, dzięki której przeżyłam, zobaczyłam, dotknełam więcej, niż mogłabym całe życie nie posiadając Jej.
Uśmiech mojego dziecka zaraz po przebudzeniu.
Finezyjnie nakryty stół. Wnętrza domów przy których denerwuje się, że ktoś ukradł je z mej głowy.
(...)
Lubie gdy wszystko ma swoje miejsce i czas. Porządek. Ten na półce i w duszy".



Dzisiejszy post o rodzeństwie poruszył mnie bardzo.
Zastanawialiście się kiedyś czy istnieje czas IDEALNY na kolejne dziecko. Na drugie, trzecie, następne? Kiedy nic innego nie musimy. Nic innego nie chcemy. Nie liczą się pieniądze na pieluchy, zaplanowane wakacje, z trudem odzyskana figura. Chcemy nieprzespanych nocy, mdłości w ciąży, ząbkowania i kolek.

Wiem, że taki dzień może nigdy nie nadejść. Macierzyństwo to nie jest bajka widziana w filmach, to na prawdę krew, pot i łzy. I praca nad sobą...
Oczekiwanie na pierwsze dziecko to niewiadoma, mnóstwo marzeń, wyobrażeń, planów. A podwójnepotrójne, poczwórne macierzyństwo...Tym razem wiemy jak będzie, znamy pokrótce scenariusz. Obok cudnych chwil będą też te, o których szybko będziemy chcieli zapomnieć. Bedą kolejne wyrzeczenia, poświęcenie...trzeba je zaakceptować, wyzbyć się egoizmu. Nie całkiem! szczypta egoizmu pozwala zostać kobietą będąc też wspaniałą mamą.
Jak być dobrą mamą, jak nie odtrącić starszego dziecka, jak PODZIELIĆ tę wszechogarniającą miłość na części? Mówi się, że miłość jako jedyna mnoży się przez dzielenie i w przypadku miłości dzieci jest to najszczersza prawda!
Tak, najpiękniejsze co możemy podarować swoim dzieciom to rodzeństwo. To ktoś z kim będą dzielić sekrety, wykradać się na dyskoteki, komu wypłaczą się w ramię gdy on/ona złamie serce. To ktoś, kto będzie Cię krył gdy wrócisz za późno z randki, kto zabierze Cię na imprezę, wyciągnie z domu gdy masz doła. Kto będzie świadkiem na Twoim ślubie. Kto razem z Tobą będzie płakał na głupim serialu, przyjedzie z drugiego końca miasta, kiedy poprosisz. A potem zabierze dzieci na weekend, żebyś mogła odpocząć, albo odbierze je z przedszkola, kiedy znów będziesz musiała zostać w pracy po godzinach...

Ja - mama - zawsze będę blisko moich dzieci, ale wiem, ze nawet gdyby mnie zabrakło będą mieli siebie. 












Oj pewnie, że się kłócą, że zazdrośni jedno o drugie bywają. Że jedno sprzątać nie chce, a drugie musi, że on dwa buziaki dostał, a ona ze mną ciasto robi. Ale wiem też, że jedno z drugim stanie gdy będzie trzeba. Zawsze będą mieć siebie, bo w rodzinie jest ta ukryta siła - i to nie jest tylko pusty frazes powtarzany od lat. A czy myślę czasem co by było gdyby? Tak...co by było gdyby była trójka :)


 



Miłego dnia Kochani, a ja zmykam piec zdrowe słodkości na osiemnaste urodziny mojej kochanej MAMUSI!!!!

You May Also Like

21 comments

ETYKIETY