Z jajem

by - kwietnia 23, 2014

Nie będę specjalnie oryginalna, jeśli napiszę, że Święta minęły pod znakiem jaja...Karton z ozdobami wielkanocnymi został szczęśliwie odnaleziony i nieliczne z ozdób zagościły jednak w naszych domowych pieleszach. 









 Było spokojnie. to chyba najtrafniejsze określenie. Wszelkie prace - tak jak zaplanowałam - zakończyły się w Wielkosobotnie popołudnie. Był jeszcze czas na zabawę na ogrodzie, późny obiad na tarasie (w towarzystwie stresujących nas os) i leniwe czytanie książki. 




Także poniedziałkowe popołudnie spędziliśmy korzystając z wiosennego słoneczka i ucząc naszą Tuśkę jazdy na dwóch kółkach (rowerowych rzecz jasna). Poszło wyśmienicie! pierwsze samodzielnie przejechane metry już na liczniku, choć strach jeszcze wielki i obecność rodziców za jednośladem wskazana :)




Najbardziej cieszy słonko za oknem, chce się żyć, chce się wyjść do ogrodu, popracować, potańczyć przy radiu rano robiąc herbatę dzieciakom, pośpiewać w aucie :) Moje MISIE zapadają w sen...wiosenny! I pora najwyższa, bo nadchodzące tygodnie będę dla mnie bardzo intensywne i potrzeba mi tej wiosennej energii na start:)
ale o tym napiszę kiedy indziej...

Miłego dnia Kochani, ogromnie dziękuję Wam za wszystkie życzenia Wielkanocne, te blogowe, fecebookowe, mailowe i telefoniczne! Niech ten powrót do poświątecznej rzeczywistości będzie łagodny :)

You May Also Like

12 comments

ETYKIETY