2014/04/26

Wiosenne porządki

Głowy wietrzymy, poduszki też...i koce i pledy i domy. Wiosna! Nareszcie...nawet wieczorne burze mają teraz swój urok...nawet na chwasty jestem w stanie przymknąć oko, kiedy zieloną herbatę na tarasie wypić mogę i twarz do słońca wystawić.
O chwastach innym razem, a ja podzielę się z Wami spontanicznym zdjęciem z Wielkosobotnich porządków...




Uwielbiam poduchy. Mam ich niezliczone ilości i ciągle mi mało. Zmieniam poszewki, zimą na puchate, futrzaste, do których miło jest przytulić się w chłodny wieczór, gdy za oknem śnieg (albo i nie). Wiosną, latem wzorzyste, geometryczne, czasem kolorowe czasem czarno-białe. Jedne kupuję w niezastąpionej IKEI, inne w Biedronce na przykład, cześć kolekcji szyję sama, a część dziergam na szydełku. 





Moja kolekcja powiększa się stale, w szafie materiały na kolejne sztuki, pomysłów moc. A gdzieś tam szykuje się dla mnie paczuszka od Westwing i kolejne cztery poszewki. Nie mogę się doczekać. tym razem klasyka - marokańskie geometryczne wzory w klasycznych ciemnych szarościach i bieli (EMPIRE)....Jak tylko dojdą na pewno pochwalę się jak prezentują się w salonie - bo tam rzecz jasna trafią :)






A tu jeszcze kilka moich typów z aktualnych kampanii na Westwing.pl. Och, mam chrapkę na więcej!




1. Poszewka BRENDA, kampania Dom z Dobra Energią
2. Poszewka BELTY, kampania Dom z Dobrą Energią
3. Poduszka NICE, kampania Ponadczasowy Szyk
4. Poduszka MARRAKESH, kampania Dom w Bieli
5. 2 poduszki LORD, kampania upoluj atrakcyjny design
6. Poszewka UNA, kampania Dom z Dobrą Energią

Macie jakieś swoje typy? 
Ja, jak można zauważyć, jestem wierna czerni, bieli i szarościom, a do tego zestawu dołączam ostatnio złoto i miedź! I choć właśnie taras poleżałabym sobie na stosie poduszek to jednak obowiązki wzywają. Może wieczorem...

Paaa!!



8 komentarzy :

  1. Oj, ja też mam manię wietrzenia:) pościel niemal codziennie ląduje na tarasie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jesteś sama w tym uwielbieniu do poduszek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oprocz wietrzenia w zeszlym tygodniu bylo u mnie pranie dzien w dzien:) Wreszcie nie padalo przez kilka dni I nawet slonko bylo tak wiec musialam to wykorzystac. Ciezko suszyc poszewki I przescieradla w domu wiec moj ogrodek byl pelen prania i wietrzacych sie poduch, wygladalo to kosmicznie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to dobrze mieć pokrewną duszyczkę w tej kwestii :) Ja mogłabym kupować i kupować nowe poduchy, tylko mąż krzywo patrzy :( Jak dla mnie zdecydowanie szarości, biele, ale lubię czasem zaakcentować kanapę jakąś kolorową, zwariowaną poduchą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak! moja chałupka też już przewwietrzona ...:)
    u mnie w domu z poduchami jest taka historia,że mam już ich tyle,że nie wiem co teraz z nimi robić haha :)
    póki co wykorzystuje je na tarasie...pozdrawiam
    (nanorweskichwodach.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach ja już u siebie czuje wiosnę i już zaczynam porządki, ale pogoda na dworze nie sprzyja.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka