Wiosna w domu i ogrodzie!

by - marca 05, 2014

Ledwo zdążyłam rozpakować walizki po białym szaleństwie i wyprać choć część zimowych kurtek i spodni, a już wybuchła mi przed oczami prawdziwa wiosna! zapachniało mokrą ziemią, zachciało się zanurzyć w niej ręce, coś posadzić, coś wypielić...dodać koloru, zieleni...choćby kilka maleńkich bratków w donicy... 

A to wszystko za sprawą Targów Poznańskich "Gardenia" i "Special Days", które odwiedziłam w minioną sobotę. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że część dekoracyjna zdecydowanie lepiej wypadła tego roku. Stoiska były przemyślane, pięknie dopracowane, a niektóre z nich wręcz wywoływały westchnienie - zaraz sami się przekonacie. Zrobię dla was taki mój ranking najpiękniejszych stoisk, co Wy na to?

Na początek szybciutka przebieżka po części zdecydowanie bardziej ogrodniczej - czyli po "Gardenii". Cóż, w tym roku dużo więcej czasu poświęciłam na część z dekoracjami, ponieważ mój ogród wydaje się być w 90% zapełniony roślinami, ale z chęcią oglądnęłam i posłuchałam o innowacyjnych rozwiązaniach do małych ogrodów i wnętrz - czyli o ogrodach pionowych i UWAGA! wiszących!

Cudne żywe zielone ściany bardzo mnie zainteresowały i być może pojawią się w tym roku i w moim małym ogrodzie. W tej inspiracji wkomponowano w nie "okna" z drewna, które  w połączeniu z drewnianymi skrzyniami wyglądają bardzo efektownie!
I bardzo w moim stylu :)



Do tego połączenie drewna, rozbiórkowej cegły i białych nowoczesnych kubikowych mebli i dekoracji - mariaż idealny. 





I mały fokus na detal - małe, a cieszy! Otwarte palenisko w ogrodzie i obowiązkowy kubełek na chłodnego szampana bądź wino! Lato przybywaj!





Za najpiękniejsze stoisko roślinne - dla mnie - uznałam "Kwiaty Polskie" - och bynajmniej nie ze względu na kwiaty :p Ale drewno! Drewniana ściana z półkami - okienkami na świeże wiosenne kwiaty, proste drewniane meble, obrus w kratę i ściana kwiatów...Mogłabym usiąść i nie ruszać się stamtąd na krok. Genialny pomysł na kawiarniany ogródek!






A gdyby tak jeszcze zamiast kwiatów na ścianie zakwitły zioła i kolorowe sałaty?




Zieleni była moc, piękne strzyżone topiary, bukszpany, kwitnące magnolie i migdałki, moc wiosennych kwiatów...a nawet palmy :) 






Patrząc na "Gardenię" jako całość muszę przyznać, że w nadchodzącym sezonie stawiano na ogrody nowoczesne z innowacyjnymi rozwiązaniami. A ja - choć ogrody rustykalne, pełne kwiecia, kocham - to jednak właśnie w takim kierunku podążam i z roku na rok bliżej mi do ascetycznej Japonii.

No dobrze, ale miało być krótko - teraz część dekoracyjna!

Tutaj zdecydowanie królował...

POSĄŻEK BUDDY :)
Na prawdę - był niemal na każdym stoisku! Ja uwieczniłam tylko niewielką ich część.









Teraz to stoisko od wzdychania. swięta Bożego Narodzenia dawno już za nami, wisona u progu...ale kiedy znalazlam się w tym miejscu poczułam się jak bohaterka bajki Disneya z minionej epoki...Brakowało tylko zapachu pieczonego indyka i biegających wokół choinki odświętnie ubranych dzieci! Zdjęcia nie potrafią oddać uroku tego miejsca.





Kocham proste minimalistyczne skandynawskie dekoracje i jestem im wierna, ale choć raz chciałabym spędzić Boże Narodzenie w takiej atmosferze! 

Wróćmy jednak do teraźniejszości! 
Obok buddy - choć także w powiązaniu z nim - tegorocznym trendem wśród wystawców był...błysk. Polerowane srebro, kryształy, szkło. Trochę glamour, bardzo elegancko, w nowojorskim stylu...i ja padłam "ofiarą" trendu wracając do domu ze srebrnymi wazonami do domu :)

Ten stół świąteczny przygotowany przez ekipę "Canpol Bis" w całości mogłabym przenieść do siebie! Najbardziej zauroczyła mnie stołowa i kwiatowa biżuteria - dekoracyjne taśmy i obrączki na serwety z mieniących się kryształków, zapinki do storczyków - jak małe dzieła sztuki złotniczej. Małe detale, które mogą odmienić całe wnętrze.






I stoisko, które pozbawiło mnie w dużej części zawartości portfela i którego nazwy NIE PAMIĘTAM!!! Byłam pewna, że mam ją na etykietach przy zakupionych wazonach, a tu klops! 
Kto pomoże mi zidentyfikować?
W każdym razie ich dekoracje było przepiękne. eleganckie świeczniki, lampy ze srebrnymi podstawami i czarnymi wielkimi kloszami! Gdyby nie fakt, że na targi wybrałam się pociągiem - te lampy wróciłyby ze mną do domu!







Bardzo milą pogawędkę ucięłam sobie z właścicielami "Workshop of Nature", połączoną z malutkimi zakupami i wdychaniem cudnych aromatów świec (cynamonowa śni mi się po nocach!). a kiedy dowiedziałam się, że są dystrybutorami mojego ukochanego recyklingowego teamu Quote by Birkholm (zobaczcie te litery, wiaderka i serducho!) to już mnie mieli :) 
och, ja jeszcze nie pochwaliłam się napisem od Quote na blogu - trzeba to nadrobić :)







 Inne podejście do świeczek znalazłam na stoisku MP DECOR. Ledowe lampki ukryte w prawdziwych woskowych świecach tak łudząco imitowały płomień - że dałam się nabrać! Z pewnością będzie to kolejny zakup - w domu, w którym są małe dzieci rozwiązanie na miarę Oskara wnętrzarskiego. Estetyczne i praktyczne!






Jak zwykle perfekcyjnie - jakby stworzone do zdjęć - było stoisko Belldeco. Ogromnie spodobały mi się ceramiczne donice imitujące stary karton!






Czeska firma DAKLS zapadła w pamięć jako stoisko, na którym po rozpoczęciu sprzedaży o godzinie 14:00 do samego końca były tłumy i trwała walka o upatrzone drobiazgi i dekoracje :) Na prawdę - ceny powystawowe  były tak przyjemne dla oka i kieszeni, że skusiły wielu!





Zapamiętam te targi jako kopalnię inspiracji, niektóre stoiska wspięły się na wyżyny tworząc idealne tło dla swoich dekoracji  -jak hurtownia kwiatów "Prestige", która przeniosła do targowej hali kawałek lasu! To pokazuje jak ważna jest oprawa.







Zadowoleni i zmęczeni po tej wędrówce? to tak jak ja w sobotę :) Nagroda były pyszne gorące oscypki z żurawiną, zakupy pod pachą i ogromna satysfakcja, że i w tym roku tam byłam i spotkałam dwie bratnie duszyczki po raz kolejny - szalone dziewczyny z hostami - Wy wiecie o kim piszę:)...
Do zobaczenia za rok!!!




You May Also Like

23 comments

ETYKIETY