Pyjama day...

by - stycznia 10, 2014

Bardzo lubimy urządzić sobie od czasu do czasu w wolny dzień  - dzień pidżamowy!
Zimą obowiązkowe są wtedy także szlafroki i grube frotowe skarpety...
Uwielbiam zimowe (najczęściej sobotnie) poranki, kiedy dzieciaki wstają gdy za oknem jeszcze szarawo.
Szybko zjadamy wtedy gorącą owsiankę z cynamonem i bananem na śniadanko, a potem wskakujemy pod kocyki i wspólnie oglądamy bajkę, albo czytamy, albo po prostu rozmawiamy.






Czasem takie piżamowe dni "wymuszone" są chorobą maluchów, tak, jak tuż po Świętach Bożego Narodzenia. Pamiętacie moje zachwyty nad choinkowymi pidżamkami przy okazji tworzenia stemplowanych poduch?
Musiałam zrobić takie komplety moim dzieciakom!!!!

Wystarczyło tylko wybrać się do PEPCO kupić najzwyklejsze podkoszulki z długimi rękawami z grubszej bawełny, do tego bawełniane spodnie ze ściągaczami, szare dla Antosia i jasnoróżowe dla Matusi (wszystko w oszałamiającej cenie 9,99 zł/szt.). Porem stworzyć nowy choinkowy stempelek - nieco mniejszy niż ten poduchowy - i zabrać się do pracy.
W jeden - dość długi - wieczór przedświąteczny powstały urocze dwa komplety dla moich pociech - radości było co nie miara!





Uwielbiam takie proste pomysły, dzięki którym mogę podarować dzieciakom coś pięknego bez zbędnych wydatków. 
To kto ma ochotę na oryginalny i niepowtarzalny komplet za całe 20 zł ? :)





Jutro czeka nas kolejny taki dzień, ale będzie to dzień szczególny - na życzenie naszej małej sześciolatki!
Rano śniadanko do łóżka, potem pidżamowy dzień, pieczenie ciasteczek i szykowanie tortu na popołudniowe przyjęcie urodzinowe...
I już moja w tym głowa, żeby ze wszystkim zdążyć na czas i zadbać, żeby nerwy i pośpiech nie zepsuły nam tego cudnego dnia...bo czym tu się stresować? :)





You May Also Like

22 comments

ETYKIETY