2013/05/29

"Decyzja oswojenia niesie za sobą ryzyko łez..."


Luśki już z nami nie ma....pusto w domu...
Ale jest już spokojna, nie cierpi i pewnie biega tam gdzieś w Krainie Wiecznych Łowów za ukochaną piłeczką...

Żegnaj mój piesku :(




Zapłacz
Kiedy odejdzie,

Jeśli cię serce zaboli,

Że to o wiele za wcześnie
Choć może i z Bożej woli.


Zapłacz

Bo dla płaczących

Niebo bywa łaskawsze
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze.


Zapłacz

Kiedy odejdzie,

Uroń łzę jedną i drugą,
I - przestań
Nim słońce wzejdzie,
Bo on nie odszedł na długo.


Potem

Rozglądnij się w koło

Ale nie w górę
Patrz nisko
I - może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko...


A jeśli ktoś mi zarzuci,

Że świat widzę w krzywym lusterku,

To ja powtórzę:
On wróci
Choć może i w innym futerku...


                                                 Franciszek Klimek

Wielkie szykowanie

Trwa wielkie szykowanie do zbliżającego się Dnia Dziecka...W tym roku chcę, żeby było inaczej, zdecydowanie mniej prezentów rzeczowych - a te które będą chcę w części zrobić sama, dużo wspólnie spędzonego czasu i zabaw - oby tylko pogoda nie pokrzyżowała nam planów :)

Jeden z prezentów - skrzętnie chowany przed Matyldą - jednak nie dotrwał do soboty - Matusia ma już swojego wyproszonego króliczka :)








Dziś rozpoczęły się przygotowania do stworzenia dużej wspólnej niespodzianki i dla Matusi i dla Antka...mam nadzieję, że zdążę do soboty! :)

A jakie Wy macie plany?
Jak spędzicie ten dzień?

W podobnych kolorach stworzyłam też pastelową delikatną girlandę dla dziewczynki...od razu skojarzyła mi się z wakacjami, plażą i zimnymi lodami śmietankowo-truskawkowymi w chrupiącym rożku :)

stąd nazwa:

"Summer Ice Cream"

KLIK







Pozdrawiam Was Kochani słonecznie - choć za oknem szaro dziś i wietrznie...byle do lata :)

2013/05/28

Mini-ogródek dla każdego

Nie każdy ma wielki ogród i możliwości stworzenia własnego warzywniaka. To moje niespełnione marzenie, ale nie powód do zmartwień. Przecież zawsze można znaleźć rozwiązanie - moim - jak pewnie wielu z Was - jest mini-ogródek w skrzyniach i donicach. 

W tym roku wykorzystałam terakotowe donice, stolik z Ikei oraz skrzynie - po cegiełkach i po winie :) 

W upolowanej niedawno na targu staroci dużej drewnianej skrzyni po winie posadziłam moja pierwszą sałatę baby - dziś będzie jej premiera na talerzu w towarzystwie świeżego łososia i młodych ziemniaczków z koperkiem:) 
Dodałam mały transfer dla zaakcentowania przeznaczenia skrzyni...Kiedy zniknie pierwszy plon mój mini-warzywnik dostanie jeszcze kółka...a potem znów go obsieję kolejna porcją zielonych witamin!




Powiem Wam, że ŻADNE zioła sklepowe nie dadzą takiego aromatu i koloru jak świeżo zaparzona mięta imbirowa z cytrynową melisą!
A próbowaliście posłodzić Wasze napoje stewią? Ja dodaję ją do koktajli i szejków, domowych lodów i orzeźwiającej lemoniady.



Pachnący aromatyczny rozmaryn do pieczonych ziemniaczków, złociste oregano do pizzy, ogródkowy cząber z twarożkiem z warzywami, pomidorki koktajlowe prosto z krzaczka z mozarellą i listkami bazylii, niedzielna jajecznica z własnym szczypiorkiem czy rosół z pietruszką z ogrodu...



Chciałabym, aby te smaki i aromaty moje dzieci wspomniały z nostalgią za kilkanaście, kilkadziesiąt lat...dlatego razem sadzimy i podlewamy nasze roślinki, a ja przemycam zioła do ich jadłospisu.

Te najczęściej zrywane przeze mnie zioła stoją tuż pod ręką na tarasie - w razie potrzeby stolik przenoszę po prostu do kuchni...Jest BARDZO praktyczny:)
Stolik pomocnik kupiony w ubiegłym roku przeszedł na razie przez etap zrywania starej olejnej farby i w stanie surowym czeka na kolejne prace - już wkrótce!





Nasz taras - już ubrany w woale - w tym roku przejdzie kolejną metamorfozę - mam ogromna nadzieję, że uda mi się uszyć wymarzone zasłony, a wkrótce rozgoszczą się tu nowe mebelki:)
To będzie bardzo pracowity rok, choć zamierzam też po prostu tu ODPOCZĄĆ!





Posadzone pod koniec zeszłego lata pod tarasem  rośliny rosną jak szalone - co ogromnie mnie cieszy!...już czekam kiedy róże i lawendy dodadzą tarasowi rumieńców...i chyba nie będę musiała długo czekać bo są już pąki!




Czy wiecie już GDZIE właśnie się wybieram??

Tak tak, ogród czeka na pielęgnację i pora już obsadzić kwiatami kolejne donice :) 

Do zobaczenia!!!


2013/05/24

Partly Sunny & Raindrop Ballet

Kolejne girlandy powstały dla maluchów - mam nadzieję, że znajdą swoje domy i swoich nowych małych (a może dużych?) właścicieli :) 

Mam już tyle kolejnych pomysłów, że ręce aż palą się do pracy :) I wszystkie wieczory zajęte:)


"Partly sunny"








"Raindrop ballet"









Do kupienia oczywiście na DaWandzie - nadal w promocji BABY BOOM :)

KLIK




2013/05/23

Tu się gotuje...

Dostałam niedawno kilka maili z prośbami o pokazanie kuchni w szerszym kadrze...Przyznam szczerze, że długo się do tego zbierałam, ponieważ - choć samą kuchnię uwielbiam, to fotografowanie jej jest dość trudne - a to ze względu na oświetlenie i moje znikome umiejętności fotograficzne :P
Nie powiem - druga przeszkodą jest fakt, że w kuchni zazwyczaj panuje lekki chaos - no cóż...w idealnym świecie idealnej pani domu to się nie zdarza, ale powiedzmy to sobie szczerze:

Tu się gotuje :)

I piecze i smaży, i robi kanapki i rozlewa herbatę i miód kapnie na świeżo umytą podłogę (jak dzisiaj), tu czasem dłużej niż kilka chwil gary wystają ze zlewu, a psu spadnie co nieco z pyska w oczekiwaniu na okruchy z pańskiego stołu...Mop to mój poranny codzienny przyjaciel (nie ma to jak mycie podłóg o 6:30 :) )
Do Perfekcyjnej zgłaszać się nie będę, tak źle nie jest, ale kuchnia po prostu żyje i jest najbardziej eksploatowaną - zwłaszcza przeze mnie - częścią domu.

Udało się...a zdjęcia przeczekały w komputerze "parę" dni....bo w domu mała rewolucja - nareszcie nastąpi niebawem zmiana stołu i krzeseł w jadalni na TE NOWE (znaczy wiecie - w moim przypadku na nowe-stare). ale dziś nie o tym.
Dziś o kuchni.
Zapraszam




Moje ukochane "drewniaczki" dostały białe i czarne rączki. Większość to nabytki z ostatnich lat, ale jest tam pałka i tłuczek jeszcze z maminej kuchni - z mojego rodzinnego domu :)



Jak widzicie nie do końca udało mi się uporządkować kąty - blacha z piekarnika została na wierzchu - i wierzcie mi lub nie - NIE WIDZIAŁAM JEJ :) Na swoje usprawiedliwienie dodam, że w piekarniku był świeżo upieczony chlebek...




Mój mały-wielki pomocnik w kuchni - dzięki niemu wyrabianie ciasta na chlebek to czysta przyjemność...a i zupę ugotuje, surówkę posieka i rybkę na parze zrobi...ze nie wspomnę o domowych lodach i shake'ach, którymi raczymy się niemal codziennie:)




Na honorowym miejscu kupiony za przysłowiowy grosz prawdziwy kosz piknikowy - ale to cudo pokażę Wam innym razem - wszak sezon piknikowy rozpoczęty! wprawne oko dostrzeże mini-thermomixa dla moich maluchów - oni też gotują :)




Kolekcja nalewek powiększa się z roku na rok, jest cytrynówka, lawendówka, kawówka, miętówka, wiśniak rumowy i malinówka. I oczywiście domowa esencja waniliowa - cukrom WANILINOWYM mówię NIE :)




I z szerszej perspektywy



Zwykły inoxowy chlebak już rok temu przemalowałam na biało, dodałam do niego ozdobną rączkę do otwierania i świetnie zdaje egzamin...tylko jest za mały - bochenek chleba po upieczeniu się nie mieści na długość ...



I jeszcze ostatnia fotka z perspektywy jadalni, a właściwie wejścia do jadalni i salonu




Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tym oprowadzaniem, więc na osłodę - przepis na szybkie zdrowe śniadanie dla małych i dużych - czyli pancake z jabłkami - wg mojego autorskiego przepisu :) Choć na pewno nie będę oryginalna, bo przecież wersji tych popularnych placków jest całe mnóstwo!


Mieszamy najpierw składniki "mokre" i dodajemy do nich wymieszane składniki "suche", a na końcu pokrojone w plasterki jabłka (które zapomniałam wpisać - nie wiem gdzie ja mam dziś głowę:P). smażymy na rozgrzanej patelni na maśle lub oliwie - a jeśli dodamy do ciasta łyżkę oliwy z oliwek - możemy śmiało smażyć na patelni beztłuszczowej. Po usmażeniu polewamy miodem i pałaszujemy na gorąco!




O tak :)
Mmmmmmm......







 


Smacznego i Na Zdrowie :)


2013/05/21

BABY BOOM

Kochani, od dziś od godziny 10:00 do wtorku 28 maja do północy wielka promocja na DaWandzie - 15% mniej na artykuły dla maluchów :)

Ja także biorę udział 






Chmurka-mobil i girlandy w promocji  -ZAPRASZAM :)

A już w tym tygodniu szydełkowe nowości dla najmłodszych i kolejne rabaty :)

2013/05/20

"Weź mnie na ręce, mi nie potrzeba nic więcej"

Dzień Mamy i Taty.

Wiem wiem wiem, to jeszcze nie dziś, dopiero za kilka dni będziemy świętować. ale jeśli jesteście rodzicami przedszkolaków to wiecie, że czasem można obchodzić ten dzień ... przez kilka dni :)

Tak było w naszym przypadku - Panie przedszkolanki z grupy Matyldy zorganizowały dla maluchów i ich rodziców wspaniały wyjazd, na którym wspólnie celebrowaliśmy nasze święto. I nie popsuła nam zabawy nawet pogoda i pod koniec naszego pikniku wyjrzało dla nas piękne słońce :)



A moim osobistym odkryciem było urocze miejsce  które poznałam dopiero tego dnia, choć jest oddalone od mojego domu zaledwie 30 kilometrów - a mowa tutaj o bardzo klimatycznym ogrodzie dendrologicznym w Glinnej. Przeurocze miejsce  - idealne dla miłośników ogrodów w stylu japońskim. Teraz jest jest najpiękniejszy czas na zwiedzanie - gdy kwitną rododendrony i azalie, wiśnie ozdobne, jabłonie obsypane są kwieciem,  a klony japońskie pokazują młode nasycone kolorami liście.




Było wspólne biesiadowanie przy ogniu, występy dzieciaczków (CUDNE!), zaplatanie wianków, zabawy i gry na powietrzu - a nawet brodzenie w strumyku - które moja Rusałka Matusia zapoczątkowała, a następnie zakończyła efektownym piruetem i lądowaniem w wodzie :)





Były też wyścigi "z górki na pazurki", spacer po ogrodzie, szukanie żab w stawie...




Wnikliwi obserwatorzy przyrody - jak Antoś - otrzymali od Pań lornetki i lupy i skwapliwie z nich korzystali :)



Oczywiście nie rezygnując przy tym z zabaw nieco bardziej dynamicznych :)




Występ dzieciaków - jak dla mnie - był genialny:)  Mnie utkwiła w głowie zwłaszcza jedna z piosenek (Arki Noego), którą usłyszałam po raz pierwszy - i która mimo wesołej nuty - wycisnęła parę łez...

I to będzie moje przesłanie dla wszystkich rodziców - małych i dużych pociech - z okazji Dnia Mamy i Taty:

"Weź mnie, weź mnie na ręce!
Mi nie potrzeba nic więcej.
Weź mnie, weź mnie na ręce!
Wracaj! Wracaj!

Wracaj do domu przytul mnie.
Nie siedź w pracy cały dzień.
Na kolana wskoczę Tobie.
Już doczekać się nie mogę.

Możesz być nawet mistrzem świata.
Tylko do domu szybko wracaj.
Wracaj do domu i bądź z nami.
Nie siedź w pracy godzinami.

Ważna jest w życiu każda chwila.
Chodźmy na spacer albo do kina.
Wracaj do domu i bądź z nami.
Nie siedź w pracy godzinami.

Wracaj, szybko wracaj.
Kto ważniejszy- ja czy praca?"

Idąc z ciosem - Dzień Dziecka także - zamiast zabawkami - uczcimy wspólnie spędzonym czasem :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka