Ja pierniczę, ty pierniczysz, my pierniczymy...

by - grudnia 04, 2013

Czyli świątecznie pieczenie pierniczków :)



Nasze wspólne pieczenie miało już tegoroczną premierę - pierwsza tura zawsze odbywa się przed Mikołajkami, tak, żeby na stoliczku przy łóżku w nocy z 5 na 6 grudnia stanęła szklanka mleka i domowy pierniczek dla strudzonego Mikołaja i jego pomocników.
Taki nasz mały rytuał.

Kolejnym jest to, ze co roku w tym wspólnym pierniczeniu uczestniczą kuzynki Matusi i Antka - i te małe i te duże, nawet nastolatka (która zdjęć unika jak ognia :P )
Jest gwarno, wesoło, kolorowo i słodko.
Jest też sporo bałaganu, ale dziewczyny dzielnie pomagają w jego sprzątaniu...





Niektórzy zajmują się głównie zjadaniem surowego ciasta, potem jeszcze ciepłych frykasów i zlizywanie lukru z lepkich paluszków. 
Kto zgadnie które to z maluchów?  :)


O ja pierniczę! :)



Na szczęście żeńska część drużyny cukierników (w zdecydowanej przewadze liczebnej) uwija się jak pszczółki.







Po ciężkiej pracy jest zasłużony odpoczynek, rozłożona kanapa w salonie, kocyki, "Opowieść Wigilijna", kubek gorącego kakao i oczywiście świeżo upieczone pierniczki :)


a jak tam Wasze pierniczenie?
Macie swoje tradycje? Ulubione przepisy, tajemne receptury? :)

You May Also Like

24 comments

ETYKIETY