Trudne powroty...

by - sierpnia 21, 2013

Do rzeczywistości pourlopowej, do chorób, przeziębień, rozkwaszonych nosów....zawsze trudno się wraca...

Wybaczcie mi więc moją długą przerwę w blogowaniu.

Zbierałam siły, choć nie leniuchowałam za bardzo.
Lato powoli się kończy, lawenda suszy na tarasie, ogród bucha kolorami (niestety także chwastami).

W mojej głowie jak zwykle milion pomysłów, wizji i rosnąca wciąż lista rzeczy "do zrobienia". 
Tych rzeczy całkiem przyziemnych jak umycie lodówki czy wstawienie prania, po rzeczy marzące mi się, które nabierają kształtów...



Umilamy sobie wieczorny wolny czas czytaniem książek...po naszym urlopie i na nowo wskrzeszonym apetytem na dobrą lekturę rosną zarówno stosy książek przeczytanych jak i tych zgromadzonych do czytania w następnej kolejności...

Spotykamy się z przyjaciółmi, znajomymi, plotkujemy, bawimy się z dzieciakami, uczymy je jeździć na rowerach...

A do pełni szczęścia potrzeba też trochę słodyczy...najlepiej w pod postacią czekolady :)




Lubicie aromatyczną gorzką czekoladę?
A słodki gęsty kawowy likier?
A smak i zapach mocnej kawy?

W takim razie ten deser będzie dla Was kulinarnym niebem :)


KAWOWE BROWNIES



Oryginalny przepis znalazłam oczywiście u mojego kulinarnego guru - Doroty z MoichWypieków, po czym lekko go zmodyfikowałam pod względem pochodzenia składników - na bardziej zdrowe i eko - o ile to możliwe :)

Składniki:
  • 160 g masła
  • 4 jajka
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 1 i 1/4 szklanki cukru - mieszam pól na pół brązowy nierafinowany cukier trzcinowy i ciemny aromatyczny muscovado - jeszcze pogłębia smak ciasta
  • 1 czubata łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 1 łyżeczka domowego ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli
  • 1 szklanka mąki - razowej z pełnego przemiału
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • pół szklanki gęstegolikieru kawowego

Masło i czekoladę roztopić w garnuszku, zdjąć z palnika. Lekko przestudzić.
W misce roztrzepać jajka, wanilię, cukier, kawę rozpuszczoną w minimalnej ilości wody, likier. Wmieszać mąkę, sól, wsypać do masy jajecznej, zmiksować. Na końcu wmieszać roztopioną czekoladę z masłem.
Formę 17 x 27 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wlać masę. Piec około 25 - 30 minut w temperaturze 180ºC. Sprawdzić patyczkiem. Gotowe brownies ma być mokre (więc patyczek może być oblepiony, ale ma nie być na nim surowego ciasta). I info dla tych, którzy będą piekli brownies po raz pierwszy - ciasto wygląda 'zakalcowato', ale takie ma być ... ;)
Gotowe lekko ostudzone ciasto polałam rozpuszczoną gorzka czekolada z odrobina masła - pełna rozpusta! 



Powiem tylko tyle...znika błyskawicznie :)



Smacznego ...

I obiecuję nie robić kolejnej miesięcznej przerwy :)

Wasza Ana...

You May Also Like

35 comments

ETYKIETY