Kotecek

by - lipca 19, 2013

Mamy w domu kotecka...

Takiego niewymagającego.

Śpiocha strasznego.

Pupilka mojej Matuśki.

I tak malutkiego, że mieści się w dłoni....

Poznajcie Szarusia :)






Mama nie byłaby sobą gdyby nie uszyła mu nowego mięciutkiego posłania - skoro on taki leniuch jest. No bo jak można się wyspać na brzydkim "babcinym" poliestrze ??




Rach ciach, parę machnięć szydełkiem i Szaruś może spać do woli.... 



I żeby nie było, że leniuchuję tak cały tydzień...Dom wysprzątany, pranie zrobione, walizki spakowane i jedziemy wygrzać kości (o tak!) nad Bałtyk :)
To będzie jak powrót do czasów nastoletnich, bo czeka nas krótki - aczkolwiek treściwy - wypoczynek pod namiotem ...

A w tak zwanym międzyczasie - zaczęłam pewien eksperymentalny projekt...




Robota żmudna, ale mam nadzieję, że efekt końcowy będzie tego wart...



Ahoj!!!






You May Also Like

9 comments

ETYKIETY