2013/04/18

Mała Ana...

Zamieszkała niedawno w mojej pracowni...Przysiadła sobie na półeczce nad biurkiem i bacznie obserwuje...

Na początku była ze mną tylko w kalendarzu (TUTAJ), później narodziła się za sprawą szydełka i kolorowej włóczki....
Jest moją maskotką i strażniczką - moją szydełkową Aną :)

Ana niezmiernie przypadła do gustu mojej Matusi, więc pewnie niebawem powstanie jej towarzyszka, a w mojej głowie "rodzą" się roją kolejne pomysły na szydełkowe lale i zabawki...bo ja sama bawię się przy tym doskonale :)






A jak Wam się podoba nowa mieszkanka Wymarzonego Domu?? :)



Pozdrawiamy :)
Duża i Mała Ana !

39 komentarzy :

  1. Cudna, czekam z ciekawością na przybycie nowych towarzyszy Any :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihihi, Kochana, to jeszcze troszkę potrwa, ale najważniejsze, że już są dwie czekające - moja córa i Ty :)

      Usuń
  2. Ale świetna. Super wykonanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna szydełuszka. Zawstydzona trochę? A może lekko nabormuszona ? Taką ma osowiałą minkę:-) Piękna jest.
    Pierwszy raz do Ciebie zajrzałam. Wiedziona nazwą bloga. Ach! Ania z Zielonego Wzgórza. "Wymarzony dom Ani", jak i całą serię o Ani, czytuję sobie i dziś. Wyciągam z półki losowo gdy coś jest nie tak, gdy choruję, gdy trochę smutno. Nie ma to jak Ania.
    Pochodziałam trochę po Twoim Wymarzonym Domu, ładnie w każdym pokoju:-) I tam - w książce, i tu u Ciebie jest tak ciepło i magicznie. I działanie, tak czuję:-), chyba tak samo terapeutyczne jak książki. Jak nic będę wpadać bardzo często:-)
    Zapraszam też do siebie na czekoladowe candy (strzepki-okruchy.blogspot.com), mam nadzieję, że Cię skusi. Przygotowywane z sercem:-) Choć mój blog choruje i chyba będę zmuszona od nowa zacząć, ale zapraszam serdecznie, candy nie zniknie, się przeniesie gdyby co:-) Jest już nieco w klimacie jesiennym może :-) ale to przecież już tak blisko ... Tylko 5 miesięcy:-)Bardzo serdecznie zapraszam, będzie mi miło widzieć Wymarzony Dom Ani:-)
    Pozdrawiam bardzo ciepło i ruszam na dalsze spacery po Twoich włościach:-)
    Ed.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko - ogromnie miło mi gościć Ciebie w moich skromnych progach....ach...fascynacja Anią, jej czasami, jej wrażliwością...książki L.M> Montgomery wychowywały mnie całe dzieciństwo i nadal chętnie po nie sięgam...mam nadzieję, że wkrótce zacznę czytać je moim dzieciom i - zwłaszcza córa - pokocha je równie mocno jak ja...

      Usuń
    2. A ja z moim Młodocianym nie będę miała takiej możliwości :( A Anię uwielbiam. Też terapeutycznie i na pobudzenie uczuć. Zresztą jak całą Montgomery - Historynka, Emilka, opowiadania... No i mój ukochany Srebrny Gaj :)
      Aniu, a Twoja Ana cudna. U mnie też podobny pomysł w głowie kiełkuje (na lalunię i misiaka) tylko czasu mało, bo inne projekty do skończenia czekają.

      Usuń
    3. Na pewno będę. Tylko najpierw naprawdę muszę inne rzeczy ogarnąć, bo ginę pod natłokiem spraw wszelakich ;)

      Usuń
  4. Aaa, zapomniałabym. Twoja szydełuszka (szydełko + dziewuszka = szydełuszka, prawda?) ma piękne warkoczyki!
    Ed.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialna nazwa - chyba wejdzie na stałe do mojego słownika :)

      Usuń
  5. Aniu szydełkowy klonik jest świetny. A skoro wiosna zawitała to zapraszam Cię bardzo serdecznie do mojego nowo otwartego sklepu redecor.pl skandynawskie marki i nowe kolekcje...Pozdrawiam Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie Gosiu, ale stronka mi się nie otwiera :(

      Usuń
  6. Bardzo się podoba :)Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiekna laleczka, mysle ze moja cora z taka piekna zabawka by sie nie rozstawala. wspaniala ozdoba rowniez, nie tylko dziececego pokoiku.
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też musi powstać wersja Tuśkowa - koniecznie! :) Zachęcam do prób....a może za jakiś czas zabawki pojawią się w sklepiku....

      Usuń
  8. tez mi się skojarzyło, że zawstydzona :) albo może nawet taka skruszona jakby przed chwila coś nabroiła :) śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ana jak to Ana - czasem nabroi, czasem się zawstydzi - chyba Wasze zachwyty ją onieśmielają :)

      Usuń
  9. Ana- cud, miód, malina !!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Och....będę się rumienić :) a może to mała Ana powinna?? :)

      Usuń
  10. Urocza Ana. Z idei narodził się pomysł, z pomysłu Ana:)
    Przepiekna jest.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest przepięna, przesłodka i przeurocza! od jakiegoś czasu przymierzam się do szydełkowych zabawek i właśnie mnie zachęciłaś hihi :) muszę wktrótce coś stworzyć :) ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podziwiam! cudowna Ana:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo urodziwa panienka :) Niech wam razem fajnie sie pracuje.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anetko - bardzo dobrze nam się pracuje - jak jest nadzór to i praca lepiej idzie :)

      Usuń
  14. Śliczna, mogę zostać matką chrzestną ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękna :)
    zazdroszczę umiejętności szydełkowania i tworzenia takich dzieł :)
    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna jest.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. przeurocza:-)ze też plastik i inne surowce zastąpiły właśnie TAKIE eko zabawki! pomyśl jeszcze nad jej męską odmianą bo przecież dla Mikołaja takiej Any nie zamówie:-)
    ściskam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, jest już pomysł, nie wiem tylko czy uda mi się go wizualizaowac ;)

      Usuń
  18. Ana bardzo mi się podoba,zastanawiałam się,skąd ją znam.widać,że wszystko,co na rysunku,może ożywać:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka