2012/12/31

"nic dwa razy"




"Nic dwa razy sie nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodziliśmy sie bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najtępszymi w szkole świata,
Nie będziemy repetować
Żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień sie nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy (...)"




Kochani, bardzo dziękuję wszystkim za moc życzeń i ciepłych słów, za kartki, maile, sms'y i komentarze. Moje święta były cudowne także dzięki Wam.

Dziś ostatni dzień tego roku, wielu z Was właśnie szykuje się na szampańska zabawę, Panie "robią oko" i mierzą balowe suknie, stoły uginają się od smakolyków, w lodówce chłodzi się szampan, a Panowie niecierpliwie czekają na północ, by znów poczuć się dzieckiem i bawić się sztucznymi ogniami :)

Ten dzień zawsze nastrajał mnie nieco melancholijnie...oto żegnam kolejny rok, myślę, że dobry rok, już poznany, przeszły...przede mną kolejny, który przyniesie na pewno wiele niespodzianek...jeszcze nieodkryty, nieznany, witany z dreszczykiem podniecenia ale i strachu...

Życzę Wam i Sobie, aby ten Nowy 2013 Rok był rokiem szczęśliwym, rokiem spełnionym, pełnym ważnych wydarzeń, ale też drobnych codziennych przyjemności, które składają sie na szczęście. Niech będzie ZDROWY, przeżyty w gronie rodziny i przyjaciół, niech po małych smuteczkach następują okresy radości.

Niech to będzie WASZ rok, spełniajcie swoje marzenia, marzcie o kolejnych, realizujcie się i cieszcie tym, co przyniesie!!!


Noworoczny toast wzniosę z Wami już teraz, i choć zamiast szampana zadowolę się dziś Fervex'em, a  zamiast sylwestrowego balu ciepłym łóżkiem to nie narzekam... Mam nadzieję, że wielkie bale jeszcze przede mną....może w przyszłym roku??? :)


2012/12/24

Wesołych Świąt !!

To właśnie tego wieczoru,
gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze,
przy stołach są miejsca dla obcych,
bo nikt być samotny nie może.

To właśnie tego wieczoru,
gdy wiatr zimny śniegiem dmucha,
w serca złamane i smutne
po cichu wstępuje otucha.

To właśnie tego wieczoru
zło ze wstydu umiera,
widząc, jak silna i piękna
jest Miłość, gdy pięści rozwiera.

To właśnie tego wieczoru,
od bardzo wielu wieków,
pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku.


Emilia Waśniowska


via Pinterest
   
Kochani, życzę wam, aby Bóg narodził się w każdym z Was, niech to będzie dobry, spokojny i pełen miłości czas. Zapomnijcie o sporach, zwadach, nieporozumieniach, uśmiechnijcie się do siebie, zaśpiewajcie razem kolędę - i cieszcie się tym, że macie wokół siebie kochających ludzi, z ktorymi możecie dzielić radość Świąt Bożego Narodzenia!

2012/12/18

Ogłoszenia parafialne

Dzisiaj dojrzałam do mysli, żeby na moim blogu na stałe zagościła "rubryka" (nie towarzyska) z inspiracjami. Codziennie poznaję nowe miejsca, foldery na komputerze, w których zapisuję inspiracje pękają już w szwach, a tu codziennie pojawia się coś nowego :)

Z tej okazji założyłam także konto na stronce Pinterest.com


i tam bedę wklejać część zdjęć, które wywierają na mnie ogromne wrażenie, a także moje zdjęcia - może kiedyś zainspirują innych. Robie to też troszkę dla siebie - raz - żeby odciążyć ledwo zipiący komuter, dwa - żeby mieć swój notatnik zawsze pod ręką - nie tylko na własnym ekranie w domu. niech to będzie mój dziennik :)

I jeszcze jedno ważne ogłoszenie, którego oglaszać nie chciałam, ale sytuacja mnie do tego zmusiła.

Podobno "nie ma bloggera - bez "hejtera"."
Niestety, i ja miałam okazję się o tym ostatnio przekonać. Złosliwe i uszczypliwe, a czasem po prostu chamskie komentarze - oczywiście ZAWSZE anonimowe zaczęły pojawiać się coraz częściej i natarczywiej. Od dwóch dni komentarze są więc zablokowane dla osób anonimowych. Dlatego chciałabym przeprosić tych anonimowych czytelników, którzy do mnie zaglądają i czasem zostawiają ślad w postaci paru miłych słów. Nadal możecie pisać do mnie na maila czy fb.
Na pewno część z Was stwierdzi, że po prostu pozbywam się tych szczerych wypowiedzi, nie tylko słodko-lukrowanych. Otóż nie, Kochani. Jak najbardziej możecie pisać tu nie tylko pochwały, ale także swoje uwagi, spostrzeżenia. To chyba naturalne, że różnimy się gustami i ja to szanuję. Nie będę jedynie tolerować słów obraźliwych, bo ten blog jest częścią mnie, moim wirtualnym domem, pamiętnikiem i nie pozwolę nikomu mieszać mnie z błotem tylko dlatego, że ma taką ochotę. Zastanawiające, że w zawsze w parze za "odważnym" komentarzem pełnym goryczy i złości idzie kompletny brak odwagi cywilnej do podpisania się...
Także drodzy złośliwcy - wyładowujcie swoje żale, frustracje i manifestujcie niezadowolenie z życia w innym miejscu. A jeszcze lepiej zajmijcie się czymś bardziej konstruktywnym - a mnie zostawcie w spokoju.



Na koniec moi drodzy - dla złagodzenia tonu i obyczajów kilka świąteczno-zimowych inspiracji -czyli pierwsza tablica z moimi inspiracjami dla Was :) Na start - sypialnie w zimowych szatach...

 frenchbydesign.blogspot.com

Czy Wam też tak bardzo podoba się prezencik w sweterku??? :)


via Westwing


Gwiazdki z kory to mój "must have" na tę zimę...ale będę je mieć pewnie po Świętach....
via Westwing
 Tę pościel "Oslo Marine" znajdziecie w aktualnej kampanii holenderskiej firmy Walra...bardzo bardzo mocno się zastanawiam:) 


draumesider.blogspot.com
Tutaj zakochana jestem w drewnianym zagłówku i girlandzie białych lampek - jak origami....



trettien

Och, kto mnie zna - ten już wie PODUCHA rogata, ściana z drewna, trochę spatynowanego srebra...o takiej sypialni marzę...może w przyszłym roku...

Dość na dziś, choć mogłabym tak wklejać bez końca...jak Wam się podoba??


Lepiej późno...

Przepraszam Was Kochani za zwlokę w losowaniu CANDY, okres przedświąteczny to baaardzo gorący okres. ale tego chyba nie muszę Wam mówić, bo każdy z nas ma teraz wiele pracy...a i odpocząć czasem by się przydało:)



Ale nie przeciągam, bo wiem, że parę osób czeka na wyniki:)

Maszyny losujące rozjechaly się po placówkach, a ta najmłodsza - nadal z anginą - nie wyraziła chęci współpracy. Cóż...pozostało niezawodne losowanie w sieci:)

Z 54 komentarzy został wylosowany nr 7

Tadam!!!!


a pod nr 7 krył się komentarz, którego autorka była

Kaja z bloga MadeInKasia

Kasiu,  poprosze Ciebie o adresik - może paczuszka dojdzie jeszcze przed Świętami!

Wszystkim bardzo dziękuję za zabawę, komentarze, "lajki", za zakupy i za to, że dzięki Wam spełniają się moje marzenia!!!

Buziaki :*

2012/12/15

W blasku

Dom nasz jest teraz  jak strojna panna, przed balem, co mierzy stroje i w lustrze się przegląda. Dziś w srebrze, bieli, ubrana w to, co las nam daje w darze...



Kiedy wieczorami, po dniu pracy siadam z kubkiem gorącej herbaty mogę odetchnąć. I mogę tak siedzieć i czekać - to czekanie jest najpiękniejsze, aż żal, ze to jeszcze tylko tydzień, że czas teraz przyspieszy i będzie gnał i nie pozwoli nacieszyć się chwilą.
Więc chwilo trwaj!! Kto usiądzie ze mną wieczorem?


 
 


Wszędzie panoszą się lampki, gwiazdki, sopelki, błyszczące świeczniki, szyszki... czuję się trochę jak w bajce...w mojej bajce:)


  
 


Okna już umyte (co przy temperaturze - 10 nie było najłatwiejsze), ciemne ciężkie zasłony zastapiłam delikatnymi białymi woalami - od razu zrobiło się jasno i odświętnie... Białe duże latarenki zakupione w Westwing wieczorami migoczą blaskiem świec.


 
 



Ale najbardziej cieszy mnie TO CUDO!!! Nie mogę się napatrzeć - dzięki Westwing stałam się posiadaczką lampy naftowej, ale jakiej!!!! Sami zobaczcie!!!



 
 


Nawet nie paląc się roztacza wokół taki cudowny ciepły blask, to był zdecydowanie mój najlepszy zakup:)
Paczka, która do mnie przyszła kryła w sobie coś jeszcze oprócz latarenki i lampy...ale o tym będzie w poście kuchennym :)

Macie ochotę na więcej błyskotek? Zaglądnijcie TUTAJ :) 

W ten weekend DARMOWA DOSTAWA!!




Miłego weekendu Kochani i w farworze przygotowań znajdźcie chwilę na to, żeby po prostu CIESZYĆ się tym pięknym czasem:) Tego Wam i sobie życzę:)


 



2012/12/14

Speszyli for ju Ola :)

Olcia, mówisz i masz:)

Rano na fb było tak:



A teraz jest tak:)





Potrzeba swetra, nożyczek, maszyny i wolne dwie godzinki (prototyp wylądował w kuble:P)

Siem podoba??:)

Buźka
Ana

Na całej połaci śnieg...




Na całej połaci - śnieg.
W przeróżnej postaci - śnieg.
Na siostry i braci
Zimowy plakacik - śnieg... śnieg.




Na naszą równinę - śnieg.
Na każdą mieścinę - śnieg.
Na tłoczek przed kinem
Na ładną dziewczynę - śnieg... śnieg.


Na pociąg do Jasła
Na wzmiankę, że zgasła
Na zdarte dwa hasła,
Na dobre pobudki,
Na gorsze ich skutki...
Na puste ogródki,
Na dzionek za krótki...




Na w sinej mgle dale - śnieg.
Na kocham cię stale! - śnieg.
Na żale, że wcale i na - tak dalej - tak dalej
Tak dalej - tak dalej
Tak dalej - tak dalej - śnieg ...


Anna Maria Jopek i Jeremi Przybora
 


Za okem właśnie takie widoki, wszechogarniająca biel...wieczorne spacery z Luką cudowne, mimo ciemnego nieba i niewielu latarni nasza stała trasa jest jasna i cudownie miękka...mróz szczypie w policzki, śnieżynki o finezyjnych ksztaltach roztapiają się na dłoni...

Czego chcieć więcej????

A wieczorami...


ale ciiii...o tym wieczorem.....

Pamiętajcie, dziś do północy jeszcze możecie zapisać się na Candy AnyTHING! Losowanie w poniedziałek:)


2012/12/11

Jak pachną Święta?

Przedświąteczny czas to dla mnie czas pełen zapachów, aromatów...nie tylko w kuchni!

To zapach igliwia w całym domu, zapach płonącego w kominku drewna...uwielbiam odnajdywać w pamięci zapachy z dzieciństwa, czasem przypadkiem pojawia się w głowie obraz, kadr wycięty z tamtych lat... sam zapach staje się impulsem do wspomnienia...



Jednak niepodzielnym krolestwem zapachów jest w tych dniach kuchnia. Sezon na aromaty uważam za oficjalnie otwarty...Na półce stoją już słoiczki z konfiturą z całych pomarańczy i pierwszymi korzennymi piernikami. W piekarniku obłędnie pachną pieprzne imbirowe ciasteczka, w szafce pachną suszone grzyby i czekają na wspólne lepienie pierogów z babcią...



Czym pachną Święta?
Cynamonem, kardamonem, imbirem, anyżem, goździkami, pomarańczą...od samych zapachów może zakręcić się w głowie:)




Zadebiutowałam w tym roku konfiturą z całych pomarańczy - po dodaniu łyżeczki tego specjału do gorącej herbaty po prostu odpłynęłam! Ma intensywny pomarańczowy smak i aromat z leciutką nutką goryczy na czubku języka (wiem wiem, nie wszyscy to lubią, choć dla mnie to prawdziwy smak tego owocu)...



Składniki:

1 kg pomarańczy (Navelina będzie najlepsza)
30-40 dag cukru trzcinowego
1 łyżka masła
kilka łyżek whisky

Pomarańcze szorujemy w gorącej wodzie i przelewamy wrzątkiem. Kroimy je na połowę i połówki na cieniutkie plasterki. W garnku z grubym dnem roztapiamy masło i dodajemy pomarańcze i cukier. Smażymy na malutkim ogniu aż pomarańcze będą szkliste i całość będzie miała galaretkowatą konsystencję (ok 2-3 godzin). Gorące konfitury przekładamy do gorących wyparzonych słoiczków, na wierzch wlewamy łyżkę whisky i zakręcamy. Stawiamy do góry dnem...a potem rozkoszujemy się gorącą aromatyczną zimowo-świąteczną herbatą:)



Pierwsza setka pierniczków powędrowała do słoików i będzie czekać tam na weekendowe lukrowanie z maluchami...oj będzie się działo!



A czym pachną Wasze Święta?
Czy jest jeden taki zapach, który definiuje Boże Narodzenie z Waszych wspomnień?

Pozdrawiam Was spod 40-centymetrowej warstwy białego puchu:)

         Ana

2012/12/10

Finał aukcji charytatywnych

Kochani - już za 7 godzin (0:30)  kończy się aukcja dla Frania, na której wystawiony jest sówkowy ocieplacz na kubek, a już jutro o 23:19 swój finał będzie miała aukcja dla Marcinka.




Aukcja dla Marcinka - wtorek 23:19



Może ktoś z Was zostanie Świętym Mikołajem???
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka