2012/03/31

PS. po raz trzeci:)

"Nadejszla wiekopomna chwila..."



Moi drodzy, wprawdzie do Świąt Wielkiej Nocy jeszcze tydzień, ale ja już dziś podaruję pierwszego zajączka:) Bardzo miło mi ogłosić dziś wyniki wspólnej zabawy z IKEĄ.

Napisaliście 32 komentarze pod konkursowym postem, oddaliście w nich 29 głosów na ulubione aranżacje stolika w moim domu.




Wygrała aranżacja numer 3, również moja ulubiona, czyli PRACOWNIA:)



Zebrała 16 Waszych głosów, 8 osób wybrało stolik w wersji łazienkowej, a 5 osobom spodobał się stolik w roli herbarium.

Bardzo dziękuję Wam za wszystkie komentarze i podzielenie się ze mną swoimi odczuciami dotyczącymi Ikei i jej produktów.

I najważniejsze!
Bon na zakupy w Ikei powędruje do...Agi z bloga



"Ja jestem za 1 :D ,delikatna aranżacja- stolik wydaje się tu niezbędny, ważny, jakby powstały z fugi kafelek- wszystkie pomyły fajne, ale ten jest nietuzinkowy. Pozdrawiam!"

Gratuluję i bardzo dziękuję Wam za wspólną zabawę!






2012/03/20

Wiosna...


...cieplejszy wieje wiatr...







Kwiatki, bratki i stokrotki...










Sezon ogrodowy oficjalnie rozpoczęty, ręce ubabrane w ziemi, szlifierka znęca się nad ogrodowymi meblami...
Doba skróciła się do absolutnego minimum, powinnam zacząć sypiać 3 godziny, żeby zrealizować plany...też tak macie????

Pomiędzy większymi pracami  znalazła się chwilka na przerobienie zbieraniny donic...



   
 Koszyk czeka jeszcze na dostawę kwiatków:)




Uciekam do pracy... a Wam Kochani przypominam o konkursie z IKEĄ:)




I pamiętam o obiecanej migawce z sesji:) Poprawię się, obiecuję:)

MIŁEGO DNIA!!!!!

2012/03/13

IKEA - kolekcja PS i NAGRODY

Kiedy kilka dni temu przemiła Natalia wysłała do mnie pierwszego e-maila moja reakcja była dość jednoznaczna. Pojawił się wieeeelki uśmiech na mojej twarzy, a odpowiedź na zadane pytanie brzmiała:

TAK!  A może ....




IKEA

Jedni ją kochają, inni uparcie ignorują. Powód jest taki sam dla jednej i drugiej grupy:

  • Jest niedrogo, czy może raczej przystępnie:)
  • Jest prosto
  • czuć tam prawdziwego ducha Skandynawii.
Skąd więc taki rozdźwięk?
Myslę, że odpowiedź jest dosyć prosta - dla tych, którzy pod hasłem DIZAJN (bądź design) rozumieją koszmarnie drogi przedmiot znanego wszem i wobec projektanta - IKEA nie stanowi obiektu pożądania.

Szkoda, bo tracą wiele. Tracą całą radość z TWORZENIA czegoś nowego, bo właśnie tym jest dla mnie DIZAJN. Nie wiernym oddtwarzaniem w swoim domu zdjęcia znalezionego we wnętrzarskim czasopiśmie z "górnej półki".


Znacie ten dreszczyk emocji, kiedy w waszej głowie tworzy się wizja WASZEGO WNĘTRZA? Przecież dizajn to nie wazon za sześć tysięcy złotych. To zabawa formą, konwencją, wymyślanie, przestawianie, aranżowanie.


IKEA Persika 5,99


Kup wazon za sześć złotych, pomaluj go, albo oklej taśmą, albo uszyj mu sweterkowe wdzianko, a może ozdób technika decoupage? Zrób z niego świecznik, nogę do patery, podstawę lampy. Kup dziesięć takich wazonów i pomaluj wszyskimi kolorami tęczy...
Jeden mały przedmiot - BAZA - a tyle pomysłów.

I to jest dla mnie DIZAJN. Gdybyśmy bazowali na oddtwarzaniu bieżących trendów panowie pewnie nadal chodziliby w rajstopach, a "Ludwiki" nie zostały by "Ghost'ami" :) Przecież ktoś musiał to wymyślić, pójść krok dalej:) ZRÓBCIE TEN KROK!
Może nie zostaniecie dzięki temu nowym Starck'iem, ale w nagrodę cieszyć się będziecie WASZYM I TYLKO WASZYM wnętrzem - skrojonym na miarę.

Więc mówię TAK



a IKEA daje nam ogromne możliwości kreowania własnej rzeczywistości - dzięki dostępności i prostocie, które stanowią wspaniały materiał wyjściowy.


Znacie już moje zdanie - czas podeprzeć się faktami.




Dzięki zaproszeniu do zabawy z IKEA kilka dni temu stałam się posiadaczką uroczego stolika z najnowszej kolekcji

IKEA Post Scriptum

która ukaże się w sklepach już pod koniec kwietnia.
Stolik, który wybrałam jest prosty, geometryczny, wykonany z surowców odnawialnych (bycie EKO jest modne i wygodne!). Jego blat posiada cztery pojemniki, które mozna wyjmować i myć - informacja ważna dla posiadaczy niszczycielskich sił pod postacią potomstwa w każdym wieku:)

Tak prezentuje się w aranżacji IKEI



To jest ten moment, w którym mogę zaprosić Was do wspólnej zabawy!


Poniżej pokażę Wam trzy aranżacje ze stolikiem IKEA w roli głównej. W komentarzu do posta podzielcie się opiniami na ich temat i wybierzcie Waszą ulubiona stylizację.




1. DOMOWE SPA:


Biel, drewno, zapachowe świece, dobra książka i wanna pełna gorącej wody z pianą...a na stoliku pachnące mydełka, kwiaty, lawendowa sól, miękki ręcznik...


2. KUCHENNE HERBARIUM:


Zioła i kwiaty opuszczają kuchenne parapety! Teraz mam je pod ręką. A może dokręcę kółka - wtedy blyskawicznie stolik przemieści się na taras lub wprost do ogrodu...


3. PRACOWNIA - ATELIER:



Och, to TU w moim domu stolik zagości na dłużej. Pędzle, farby, takery, tasiemki, guziki - wszystko w zasięgu ręki, a biel blatu i bambus IDEALNIE wpasowują się w moją powstającą właśnie pracownię, surową, trochę industrialną, naturalną.

Po kliknięciu zdjęcia otworzą się w większym formacie:)



PS. Dla niezdecydowanych jutro post w klimacie "making of", czyli migawki z trzech stylizacji


2012/03/10

Mężczyzna

Mądrzy mężczyźni mówią, ponieważ mają coś do powiedzenia,
głupcy, bo muszą coś powiedzieć.


Jakie to szczęscie, że w moim życiu spotykam mądrych mężczyzn:)



Dziś Wasz dzień drodzy Panowie, Mężczyźni mali i duzi!

Wszystkim Wam, a ZWŁASZCZA trzem najważniejszym mężczyznom mojego życia

tacie
mężowi
synkowi

życzę cierpliwości, konsekwencji w realizacji WŁASNYCH planów i marzeń, morza miłości,
a przede wszystkim mądrych kobiet u boku:)




"Prawdziwi meżczyźni nie kochają najpiękniejszych kobiet na świecie,
kochają kobiety, ktore moga uczynić ich świat... najpiękniejszym"


2012/03/09

Panna Erika

Mój kącik VINTAGE z rodzinnymi pamiątkami powiększył się o nową-starą lokatorkę, która pomieszkiwała na tatowym strychu.

  

Przedstawiam Wam pannę Erikę Neumann.

Nie znamy jej daty urodzenia, ale wiemy, że pochodzi z Drezna.
Jej historia jest bardzo tajemnicza, ponieważ tato nie jest do końca pewien skąd się wzięła w naszym domu, a ona milczy jak zaklęta...może kiedy uda nam się zdobyć tusz przemówi??



Zamieszkała sobie kątem na dziadkowym stoliku.



 W pierwszym odruchu chciałam ją oczywiście poddać małemu retuszowi, ale tak pięknie zgrała się z panem stolikiem, że nie śmiałam ich rozdzielać...nawet jeśli oboje sa mocno nadgryzieni zębem czasu...może przejdą kiedyś wspólną metamorfozę?



Pozują więc pięknie wzbudzając niemałe zainteresowanie gości, a ja do towarzystwa dodałam im starusieńką kartkę znaleziona na szperach - prawdziwe vintage...

Za to moj synek widząc małą foto-sesję dodał coś od siebie i WOW!! To było to:)
Jego ulubione auto w TYM prawdziwie retro kolorze!!

Oj rośnie mi mały pomocnik:)



Miłego weekendu i niech wiosna przytuli Was ciepło i przegoni zimową aurę.
Tego życzę Wam i sobie:)

                               Ana

2012/03/08

Kobieta




A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
Jest więc odtąd na wieki i grzeszna i święta,

Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
I rozkosz i rozpacz, i usmiech i łza...

I anioł i demon, i upiór i cud,
I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.

Początek i koniec...


                                     (J. Tuwim)

 
 

 
 
Kochane Kobietki, te malutkie i te całkiem duże, życzę Wam, abyście ZAWSZE czuły się kobietami docenianymi, spełnionymi i pewnymi swej wartości i WYJĄTKOWOŚCI!
 
 


Wasza (już nie taka młoda jak na zdjęciach:) )
Ana

2012/03/05

Wszystko i nic, metamorfoza kosza

Tyle właśnie robię. Sporo projektów rozgrzebanych w całym domu, kończę je powoli, a już milion innych czeka na realizację. Ale to takie małe rzeczy, które dopiero za tygodni parę stworza całość - powstaje nasz "pokój zabaw" czyli biuro moje i M - dla każdego coś miłego:) Pokój Matyldy nadal czeka na wielki finał, a tu już sezon ogrodowy czas zacząć!!!

I wiecie co?
Drażni mnie to, że na wszystko brakuje mi czasu, zwłaszcza, że znów jestem uziemiona w domu z dwójką maluchów z gilami do pasa (przedwiośnie!) i na antybiotyku.

Czy tylko ja jestem taka niezorganizowana?

Coś tam szyję, coś maluję, coś dłubię, poprawiam, lakieruję...



Dziś pokażę kosz na bieliznę do mojej "pralni", która wymaga sporych zmian...no ale od czegoś trzeba zacząć.
Na wielkie wiklinowe kosze miałam ochotę od dawna, choć cena takowych w sklepach troszkę odstraszała. Dotychczasowe ikeowe składaki raczej straszyły...
I nadszedł ten dzień, kiedy w nowo odkrytym mini-szpermarkecie znalazłam JEGO:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka