Prawdziwa królowa...

by - października 10, 2012

...jest tylko jedna...wśród kwiatów...przekonuję się o tym po raz kolejny...




Oczywiście róża...

Jest połowa października, a moje róże nadal w pąkach i kwitną po raz kolejny w tym sezonie...podziwiam je za wytrwałość i moc, choć wydają się tak kruche i delikatne...jak prawdziwe królowe....


   


Pozwalam im swobodnie rosnąć w ogrodzie, piąć się po pergoli, powoli otulać taras....ale też ostatnio przynoszę do domu zatrzymując to co w lecie najpiękniejsze - kolory i zapachy...kiedy połączę je z kwitnącą (znów!!) lawendą to juz jest uczta dla zmysłów.....




Pięknie komponują się z cynowymi naczyniami...(do mojego urodzinowego kompletu dołączył cudny świecznik od cioci. Dziękuję!!)





Przyznam, że uwielbiam róże w nieformalnych bukietach, zerwanych w ogrodzie, ewentualnie przewiązanych sznurkiem bądź bawełnianą tasiemką...lecz nie lubię splątanych rafią, z ozdobami, perełkami, brokatem, sztucznymi łzami...to odbiera im cały urok, bo tak piękny kwiat sam sobie tworzy najdoskonalszą oprawę...dlatego apeluję - nie strojcie jej w "piekne szatki", pozwolcie błyszczeć własnym blaskiem:)


A jakie kwiaty Wy lubicie najbardziej??? I w jakich kolorach?

Pozdrawiam Was:)

Ana


You May Also Like

28 comments

ETYKIETY