Miękka strona życia...

by - września 06, 2012

Wspominałam już, że sierpień był miesiącem prezentów? :)

Jednym z nich była niespodzianka od IKEI i śmieszna historia z nią związana....


Dwa dni przed sesją zdjęciową do Werandy obsadzaliśmy z mężem rabatę przy tarasie. Tego dnia z niecierpliwością czekałam na swoje zamówione wcześniej  białe różyczki Aspirin Rose, które miały zwieńczyć dzieło i dodać rabacie elegancji i lekkości. Pojawił się kurier, podpisałam wszystkie kwity, wzięłam pakunek i od razu wystawiłam go za drzwi. Była pora obiadu, więc żeby róże nie obsychały w domu przed posadzeniem postawiłam paczkę na zewnątrz i nawet ucieszyłam się kiedy zaczęło lekko padać, bo wiedziałam, że kwiaty przetrwają spokojnie do wieczora, kiedy nadejdzie pora sadzenia...
Dwie godziny później przyjechał kurier z kolejną paczką! Jak stanowczo twierdził - z różami!!! Zaraz zaraz - myślę sobie...w takim razie CO jest w paczce, która moknie na ogrodzie?



Wy już wiecie, ja dowiedziałam się chwilę później rozpakowując ze śmiechem niespodziankę:)
Na szczęście, wszystko było bardzo dokładnie zapakowane i prezenty wyszły z całej historii bez szwanku...ufff...



Ogromnie ucieszyłam się na widok wieeeelkiego katalogu i wieeelkiej biało-kremowej narzuty INDIRA, która na codzień zdobi już łóżko w sypialni, a dziś zapozowała do małej sesji tarasowej...




Strzałem w dziesiątkę jest postawienie w tym sezonie na tkaniny i tekstylia! Tak sobie myślę, że cokolwiek bym nie napisała zabrzmi to jak reklama...ale co ja poradzę, że UWIELBIAM IKEĘ! Czego wyraz daję tracąc tam ostatnie pieniądze...choć

apeluję o to, żeby Zachodniopomorskie przestało być białą plamą na mapie IKEI!

 Halooo!!! Mamy ponad 200 km do najbliższego sklepu:( (choć M uważa, że to plus:) )


Ale, ale, wracamy do tekstyliów i katalogu, bo muszę Wam powiedzieć, że jestem zakochana w pościelach! Sama nie wiem, która podoba mi się najbardziej...NIE! Wiem przecież, bo to ONA będzie idealna do mojej nowej sypialni, która już powstaje w mojej głowie:)

LIBLOMMA...naturalny len, pętelki zamiast guzików...na prawdę można zostać w łóżku cały dzień:)


Foto: IKEA

Moja żelazna lista zakupów powiększa się stale. Pledy, pościele, naczynia (tak! nareszcie rozszerzona seria POKAL!!! I jeszcze piękne miętowe miseczki na deser...), zasłony, tkaniny (już mam pomysł na kilka nowych poduszek!)...


Foto: IKEA

Mogłabym tak długo, ale posadzicie mnie o reklamę, więc po postu polecę Wam ten katalog, co??:)
Mnie nie trzeba będzie namawiać na zakupy:)


Pozdrawiam Was cieplutko i idę łapać ostatnie letnie promienie słońca na tarasowym leżaczku...(czuję się
usprawiedliwiona lenistwem... po bolesnej wizycie u dentysty dochodzę do siebie...)


Wasza Ana


You May Also Like

16 comments

ETYKIETY