Lukrecja...

by - września 18, 2012

Luka, Luśka, Lusesita, Luki...nasz piesek:)




Nie chwaliłam się tym do tej pory, ale od lipca mamy nowego domownika... Ten domownik wiekiem przewyższa nas wszystkich...Lukrecja...Golden Retriever... w listopadzie skończy jedenaście lat iswój czas spędza głównie wylegując się to na jednym to na drugim boku, choć czasem nawet pobiega za piłeczką jak za szczenięcych lat...albo z rozkosznym mruczeniem wyciągnie się na grzbiecie i czeka na pieszczoty...




Luśka nie ma wesołej beztroskiej przeszłości, ale do tego nie chcemy już wracać...teraz najważniejsza jest jej przyszłość, z nami, w kochającym domu, bo za punkt honoru postawiliśmy sobie zapewnienie jej spokojnej starości, w pełni zasłużonej i wypracowanej emerytury...

Dzieciaki ją uwielbiają, mimo naszych początkowych obaw i stopniowego oswajania maluchów z nowym członkiem rodziny, cały proces przebiegł bez najmniejszej komplikacji:)




Niestety, nasza Luśka choruje, ma za soba poważną operację, dolegają jej stawy biodrowe, czasem wstaje z wielkim trudem...dziś jedziemy na kolejne badania, więc trzymajcie kciuki, żebym przywiozła już tylko dobre wieści!




A tymczasem buziaki do nas i mokrego nochala Lukrecji:) (która baaardzo nie lubi pozować do zdjęć:P)




Jak to się stało, żę ja maniaczka kotów, zakochana w nich po uszy mam pieska?? Los tak chciał... a ja z pokorą los akceptuję:) Bo jak JEJ nie pokochać??

Buziaki

Ana




EDIT:  W złą godzinę napisałam posta Kochani....Lukrecja jest bardzo chora i pprawdopodobnie pod koniec tygodnia przejdzie kolejną operację:(:(:( Jeśli wytrzyma.....Przed nami majtrudniejsza decyzja:(:(:(

You May Also Like

43 comments

ETYKIETY