Taca

by - maja 16, 2012

Dziś post-ekspress...W tak zwanym międzyczasie...

Nazbierało się kilka prac, które wykonane już dawno czekają w kolejce do pokazania...a tu już następne na wykończeniu...



Pamiętacie tarasową kutą tacę przemalowaną pastelową orchideą? Kupiłam ją za parę złotych w nowo odkrytym mini-szper-markecie. Była czarna, podrzdzewiała...ale te kute elementy mnie urzekły i musiałam ją mieć:)



Doczekała się ostatecznej wersji i teraz zdobi kuchenny parapet, a na niej goszczą zioła... mocno ją sfatygowałam i dodałam jej sporo lat, ale teraz ogromnie cieszy mnie patrzenie na nia co dzień:) taka moja perełka:)




 


Przy okazji do obróbki trafił też duży czarny żeliwny świecznik z przedpokoju. I teraz podoba mi się jeszcze bardziej:)

PRZED:



PO:




Miłego dnia!!

You May Also Like

19 comments

ETYKIETY