2012/03/05

Wszystko i nic, metamorfoza kosza

Tyle właśnie robię. Sporo projektów rozgrzebanych w całym domu, kończę je powoli, a już milion innych czeka na realizację. Ale to takie małe rzeczy, które dopiero za tygodni parę stworza całość - powstaje nasz "pokój zabaw" czyli biuro moje i M - dla każdego coś miłego:) Pokój Matyldy nadal czeka na wielki finał, a tu już sezon ogrodowy czas zacząć!!!

I wiecie co?
Drażni mnie to, że na wszystko brakuje mi czasu, zwłaszcza, że znów jestem uziemiona w domu z dwójką maluchów z gilami do pasa (przedwiośnie!) i na antybiotyku.

Czy tylko ja jestem taka niezorganizowana?

Coś tam szyję, coś maluję, coś dłubię, poprawiam, lakieruję...



Dziś pokażę kosz na bieliznę do mojej "pralni", która wymaga sporych zmian...no ale od czegoś trzeba zacząć.
Na wielkie wiklinowe kosze miałam ochotę od dawna, choć cena takowych w sklepach troszkę odstraszała. Dotychczasowe ikeowe składaki raczej straszyły...
I nadszedł ten dzień, kiedy w nowo odkrytym mini-szpermarkecie znalazłam JEGO:)



Po malowaniu i uszyciu wkładu prezentuje się tak:



Chyba jedna z niewielu moich prac, która skończyła się dość szybko:)
Wystarczyło trochę białej farby, bawełna z Ikei, niebieska poszewka na poduszkę i ozdobny chwost od zasłon w roli sznura.




Tak prezentuje się kosz na właściwym miejscu. Dokupiłam niebieskie koszyki na klamerki, orzechy do prania i inne drobiazgi. reszta pralnio-kotłowni nadal czeka na spory lifting.




Z rozpędu uszyłam jeszcze dwie ściereczki do naczyń do mojej wiosennej odsłony kuchni - z mojego ulubionego materiału w szaro-różowy kwiatowy motyw i odrobiny białej koronki. Bazą były najzwyklejsze bawełniane ściereczki jakich wiele.





Wracam do moich obowiązków i rozbrykanych dzieci (Boże, daj mi więcej cierpliwości). Moje kochane maluchy przebywając razem 24 godziny na dobę potrafią na prawdę dać w kość. Więc trzymajcie za mnie kciuki baaardzo mocno!:)

Miłego tygodnia!

36 komentarzy :

  1. Masz poczucie smaku, wszystko urocze, ciepłe kolory... cudnie :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok Aniu ja trzymam bardzo mocno:))))
    Przemiana kosza na plus, teraz to on wyglada i jakie fane wdzianko mu uszylas:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ściereczki są cudne ja bym ich nawet nie używała bo szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no ... kosz wygląda super!
    Co do organizacji... to ja mam podobnie. Szybko się nudzę i rozpoczynam kolejną robótkę. Kończę, jak już nie mam gdzie kłaść-/i lub/ suszyć kolejnych prac i projektów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowa odsłona kosza na pranie rewelacyjna! :)) Ślicznie Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna metamorfoza kosza...wygląda rewelacyjnie...ja też ostatnio narzekam na brak organizacji...jak miło że nie jestem sama...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam kosz samodzielnie pomalowany na biało. Te które są dostępne w sklepach białe, są zbyt drogie. Skoro pokazywałam śmietnik (śmiej się , śmiej), to kosz na pranie też może pokażę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja się wcale nie śmieję:) Dla mnie KAŻDY element wystroju jest równie ważny:)

      Usuń
  8. super odmieniłaś ten kosz :) ściereczki śliczne. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój wiklinowy kosz czekał i czekał na pomalowanie, żeby pasował do białej - nie skończonej jeszcze łazienki. I co? Przyzwyczaiłam się, wiklinowy też pasuje ;-)
    Czy Ty też chciałabyś, żeby doba była dłuższa? Sił było więcej? Praca szła szybciej? ;-)))
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak tak!!!:) I żeby jeszcze czas na odpoczynek się znalazl bez wyrzutów sumienia:)

      Usuń
  10. kosz przeszedł wielką metamorfozę, oczywiście na WIELKI PLUS.
    zdrówka dzieciom, a Tobie anielskiej cierpliwości życzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosz super, tylko mu na zdrowie wyszło to przemalowanie :)I Wam również zdrówka życzę :)
    pozdrawiam, Anita

    OdpowiedzUsuń
  12. prezentuje się zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie odmieniłaś ten kosz !

    OdpowiedzUsuń
  14. to życzę cierpliwości do maluchów a kosz po przemianie superaśny!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. koszyk nieźle się prezentuje.. sama od dawna wypatruję takowego. masz rację, ceny w sklepach to gruba przesada.

    a ściereczka bardzo wiosenna. o.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ściereczka zapowiada wiosnę... Superowa!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Brawo, brawo - gratuluję inwencji twórczej i życzę cierpliwości której mi także brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, miło przeczytać że nie tylko ja z tych mniej cierpliwych:) Cierpliwości zatem!

      Usuń
  18. Aniu - świetnie Ci wyszedł ten kosz!
    Wiem co to znaczy siedzieć z rozbrykaną dwójką w domu - więc dużo sił Ci życzę :) Ja teraz w dzień dzieciaków ogarniać nie muszę, za to mam mniej czasu na ogród i dom :/
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  19. Ślicznie wyszedł Ci ten kosz! Powiedz mi jaką farbą go malowałaś? bo ja też mam kilka koszyczków do przemalowania, ale zabieram się za to jak "koń pod górę" ;)
    Ściereczka pierwsza klasa! ja już się nie mogę doczekać, kiedy w końcu wyciągnę swoją maszynę do szycia... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karla, malowałam białą śnieżką do drewna i metalu

      Usuń
  20. Koszy wygląda rewelacyjnie!!! Jak niezorganizowana?? Właśnie jesteś zorganizowana!:) i podziwiać, że przy zagilanych maluchach masz czas, żeby stworzyć takie cudeńka! POzdrawiam i życzę dużo zdrowia dzieciakom a Tobie cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudny:) Jaką farbą był malowany:)olejną czy taką do malowania ścian:)jeśli można wiedzieć, Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, farbą śnieżką białą do drewna i metalu

      Usuń
  22. Rozumiem Cię całkowicie, aktualnie u nas zastrzyki (tez mam dwójkę dzieci)
    Ale stwierdzenie że jesteś niezorganizowana i nic nie robisz - jest zdecydowanie niesłuszne.
    Świetnie wyszedł Ci ten kosz :) i jeszcze ściereczka :)
    Pozdrawiam i życzę cierpliwości ;) (sobie również)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to zdrówka maluchom życzę!!
      Ano zawsze mam wrażenie, że mogłabym zrobić więcej:)

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie :)

      Usuń
  23. Przemiana kosza na wieeelki plus!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Super przemiana kosza:) jak już będę miała nową łazienkę, to muszę koniecznie takowy mieć!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też jestem niezorganizowana :))) a ciągle biegam, pracuje, szaleje :))
    kosz śliczny !!
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo lubię takie drugie życie kosza wiklinowgo:) też tak robię:)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka