Paste...LOVE

by - stycznia 23, 2012

Czy ja już kiedyś wspominałam, że kocham się w pastelach? Calkiem jawnie!

Zimową porą ustępują czerwieni i bieli, lecz teraz powracają ze zdwojoną siłą...Marzę juz o wiośnie, ciepłym slońcu, ogrodzie, spacerach, rowerze z maluchami...to wszystko na mnie czeka, a ja czekam na te chwile...Nie ma u nas nawet śladu śniegu - jak tak ma wyglądać zima, to JA POPROSZĘ WIOSNĘ!
Choćby i w styczniu:)

Z okazji Dni Babci i Dziadka powstały albumy ze zdjęciami Matyldy i Antoniego. Paste-LOVE albumy:)




Kosztowały mnie trochę pracy, choć pewnie "szyciowe" dziewczyny tylko się uśmiechną:) Ale ja nadal wszystko robię "na oko", bo jakoś tak z przekory chyba nie lubię gotowych szablonów. Więc metodą prób i błędów powstały takie kolorowe okładki...






Jako produkt "uboczny - z kawałka znalezionego różowiastego skaju powstał mój prywatny chustecznik, a zaraz za nim kolejny - czarny. Babskie, cukierkowe, z różową kraciastą podszewką i rózowym pikowaniem...i już mam ochotę na więcej:)



Kto zna mnie "w realu" pokręci głową z niedowierzaniem - oj nie należę ja do oficjalnego fan-klubu kolorów w swoim stroju i dodatkach. Szara mysz ze mnie w dosłownym znaczeniu - szarości i czernie zdominowały moją garderobę ...ale może pora to zmienić?
Zacznę powolutku, od drobiazgów, a kto wie, może z czasem odważę się na więcej?:)



Jeszcze raz okazji ważnych minionych dni

życzę wszystkim dziadkom, babciom i prababciom stu lat w zdrowiu i samych szczęsliwych i pogodnych dni!!!


PS. Moje maluchy łamią wszelkie konwenanse i utarte stereotypy - Antoś kocha zabawę w gotowanie i "mieszanie w garach" - nie tylko w zabawkowej kuchni, a Matusia to prawdziwy budowniczy:)



You May Also Like

24 comments

ETYKIETY