2012/01/27

Jedzenie i szycie? To się łączy:)

Ach, nie róbcie takich zdziwionych min - wystarczy uszyć "ubranko" dla przepiśnika, który każda Pani Domu posiada:)

Ja też. Założyłam go pięć lat temu i umieszczam w nim tylko przepisy sprawdzone, które na stałe weszły do naszego menu. Są tam pierogi z kapustą i grzybami i ciasto drożdżowe mojej babci Jasi, biszkopt rzucany i masa cytrynowa do tortu, ogórkowa i barszczyk ukraiński mamy, chleb domowy...i wiele wiele innych specjałów.


Troszkę różowej wstążki, szarej bawełny i wydruk ze sztućcami. No i dużo taśmy dwustronnej:)




Ale dopiero teraz zeszyt może godnie reprezentować swą zawartość, bez konieczności chowania się między kucharskie ksiązki na półce. Wystarczyło 10 minut pracy i gotowe (dlaczego zajęło mi to 5 lat??:P)...

A na zachętę jeden z przepisów na smaczną ciepłą kolację, który znalazłam...na opakowaniu mrożonej marchewki!




Dodam tylko, że mimo pozornej gęstości zmiksowanej marchwi nie warto dodawać żadnych płynów...ja zrobiłam ten błąd i ciasto było zbyt luźne. Ale smak wyborny:)

EDIT: Jeszcze zapomniana fotka urodzinowego torciku Matyldy - na życzenie solenizantki - Barbie "ślubna":)



Pozostając w klimacie pasteli z poprzednego posta, moje wczorajsze "zdobycze"...

Miętowy lakier do paznokci (choć na zdjęciach bardziej blue, w rzeczywistości to na prawdę taka retro-mięta:) )




I kolczyki z kameą i w pastelowym różu...






Miłego weekendu - niech będzie dla Was czasem odpoczynku i relaksu po tygodniu pracy:)
I niech rano przywita Was - tak jak mnie dziś - piękne słońce!


22 komentarze :

  1. Śliczna okładka :) Taki Przepiśnik musi zawierać przepisy na same smakowitości :) Pozdrawiam ciepło, Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniały przepiśnik i lakier uroczy:) też mam miętowy z inglota! wygląda czadowo na paznokciach):)) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny przepiśnik, zdobycze również fajne :)

    Ps. Pozwoliłam sobie zaprosić Cię do zabawy, szczegóły na moim blogu:)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowanie na przepiśnik rewelacyjny..Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie czasem coś wymaga tylko odrobinę czasu a zabieramy się za to nawet latami... to jakaś chyba przekorna druga osoba tkwiąca w nas nie pozawala nam na to... a może czysty brak czasu?? :) Tak czy siak przepiśnik pięknie się prezentuje. Bardzo też podobają mi się kolczyki z kameą :) Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słońca. Zapraszam na moje Candy.

    OdpowiedzUsuń
  6. marchewkowe racuchy! mniami! muszę ich spróbować ;) co do tortu to bajeczny ;) tak samo jak cudne kolczyki. pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, ja Cię zaprosiłm (wcześniej niż Damar) do zabawy, a Ty co?:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mrs. right, Damar - będzie post o kosmetykach - szykuję go:) Dziękuję Wam bardzo za zaproszenia!!!

    Dzięki dziewczyny za miłe słowa, lecę po Matusię do przedszkola - poodpowiadam wieczorem:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł na nowy wygląd przepiośnika :)) Ślicznie wygląda. Te kolczyki są urocze... :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Widze,ze okladki coraz lepiej Ci wychodzą:)sama kupilma w zesżlym roku podobny lakier(na promocji w B-ce byl to wziełam:P)Fajne zdobycze:) i to slonko, wyobraź sobie ze i umnie podobnie wygladał poranek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu kolczyki świetne,,w klimacie retro a zarazem takie wiosenne tak jak i lakier;-)
    Co do przepiśników na wszystko przychodzi pora. Widocznie musiałaś do tego dojrzeć;-)
    Śliczne są a z przepisu skorzystam niebawem;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny przepiśnik!!! ze niby tylko 10minut pracy? ja bym przez cały dzień takiego nie zrobiła, więc duże brawa dla Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. kochana jeszcze trzeba umieć takie ubranka szyć ;) ja nie umiem i na pewno nie dałabym rady czegoś takiego zrobić.
    zdobycze świetne. Zwłaszcza lakier.
    buziolki

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiśnik rewelacyjny! Miłego i długiego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu przepisnik ubralas w piekna bawelniana sukienke, z pewnoscia teraz bedzie sie z niego przyjemniej korzystac.
    Piekne sloneczne zdjecia, a lakier fiu fiu- hit!
    pozdrawiam zyczac udanego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu, piękny przepiśnik, chciałabym sama uszyć podobny.
    Powiedz mi bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam - on jest przyklejony taśmą dwustronną? Czyli to nie jest taka zwyczajna okładka jak na książki? Wciąż myślę jak go zrobić by nie zsuwał się i może ta taśma to genialny pomysł:)
    pozdrowienia ślę,

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, cudny ten przepiśnik a kolczyki, marzenie moje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anusia...przepisnik sliczny...baaardzo kobiecy!!

      Paste love z poprzedniego posta również!!

      Nr katalogowy farby z Fluggera podam Ci kochana po niedzieli...pamietam i mysle o Tobie...ale zostawilam kartke od pani w pracy ,wiec badz cierpliwa!!
      A jutro smigam po inne odcienie,wiec jeszcze moze cos dołoże w promocji!:)

      Sciskam kochana ...pieknej niedzieli!!

      Usuń
  18. Kaja - czekam cierpliwie Kochana - mam już nawet rzeczy, które ta farbą pomaluję:) Dzięki:*

    Magdalenia - tak, przyklejam uszyte "ubranko" na taśmę klejaca dwustronną - kup taką mocną w markecie budowanym:) U mnie działa:) Ushii kleiła na klej do tkanin chyba i też efekt cudny!

    dziewczyny bardzo dziękuję za komentarze i życzę samych takich slonecznych poranków!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu, uśmiechnęłam się, gdy zobaczyłam miętowy lakier :). W zeszłym tygodniu ogarnęła mnie potrzeba koloru miętowego :). Miałam już go w ręku, ale chyba jestem mniej odważna, bo ostatecznie go nie kupiłam. A może to po prostu nie mój kolor? Na pewno moim kolorem mogę nazwać szarość i obecnie chodzi mi po głowie właśnie taki kolor lakieru :)

    Bardzo ładny zeszyt!
    Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego Gdańska! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka