2011/02/28

Zmiany przychodzą powoli...

Ale cieszy mnie każdy drobiazg wyłaniający się spod kurzu i poremontowego bałaganu...salon, kuchnia, jadalnia...wszystko powoli nabiera kształtu i staje się moim wymarzonym domem...


Oczywiście, że wiele jeszcze przed nami....czeka nas mozolny dobór idealnych mebli, których obecnie brak, przeróbki, pobielanie...niedługo montaż kuchennych dodatkowych szafek i mini biblioteczki...kable zwisające z sufitu wołają o nowe lampy...ale to nic...na wszystko przyjdzie czas...

Kawałek salonu przed:

2011/02/21

Wyniki candy i wyróżnienie

Uff....zdążyłam, candy doczekało się finału - zostawiłyście 38 komentarzy (2 zdublowane) - nawet nie wiecie ile radości mi nimi sprawiłyście.

Dziś będzie szybciutko i na temat - bo obowiązki wzywają. Czas na wyniki:

Grafiki i zawieszka powędrują do...

Autorki komentarza nr 6 czyli...



SYLWERADO:)

Gratuluję! I oczywiście proszę o namiary:)

Niestety, będzie to post bez dokumentacji fotograficznej - nad czym ubolewam - ponieważ jesteśmy w trakcie doprowadzania domu do stanu użyteczności po remoncie i cały czas sprzątamy i sprzątamy i sprzątamy, a aparat i ładowarka do akumoulatorków zaginięły w stosie rzeczy do oganięcia...



I jeszcze moje pierwsze wyróżnienie, które otrzymałam od Elaine - bardzo dziękuję, jestem zaskoczona i mile połechtana...i nie ma za grosz kokieterii w stwierdzeniu, że nie potrafię wybrać kolejnych 10 blogów, których autorki mogę tym wyróżnieniem obdarować. Jest Was tak wiele, że musiałabym wyróżnić wszystkie blogi z kategorii "Lubię i podczytuję" na bocznym pasku, a jest ich ponad 150...Każdy z nich jest dla mnie inspiracją, czytam, podziwiam, mobilizuję się do działania i próbowania sił w coraz to nowych dziedzinach i za to WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ!:)

Największym wyróżnieniem są Wasze komentarze:)

2011/02/17

Vintage z rodzinnego domu

Tak jak obiecałam dziś kilka fotek z mojego rodzinnego domu - perełki z domowej biblioteczki i dekoracje.

Nie bedę się rozpisywać, bo zdjęcia powiedzą Wam wszystko. To kilka obiektów pożądania z czasów mojego dzieciństwa - książki tematyczne, o obróbce drewna, makramie, robótkach ręcznych, szyciu czy urządzaniu mieszkania. Jak widać - czym skorupka za młodu nasiąknie....:)






Tutaj kawałek moich prywatnych dziecięcych zbiorów książkowych - pełno to opowieści i dziewczynach małych i dużych, Aniach, dziewczynkach z dawnych i obecnych czasów, np. seria "Ania z Lechickich Pól", "Małgosia kontra Małgosia", "Polyanna dorasta", "Słoneczniki", "Awantura o Basię", ukochana przeze mnie książka "Serce" Edmunda de Amicisa i najukochansza wielokrotnie czytana nocami seria "Ania z Zielonego Wzgórza"



A na koniec obiekt zazdrości, ktory wywoływał moje achy i ochy wisząc w pokoju mojej siostry...już mam plan jak przywrócić portretom gawroszy dawną świetność i przygarnąć je do pokoju Antosia:)

czy nie są urocze?

Chwalę się, a co:)

Moja fotografia w Art-Piaskownicowym Wyzwaniu została wyróżniona na pierwszym miejscu!! ale sie strasznie cieszę, bardzo bardzo miły początek dnia po ciężkiej nocy :)



Dziś będzie kilka perełek retro i vintage z mojego rodzinnego domu...zapraszam:)

2011/02/15

Małe szczęścia...

Takie małe szczęścia, a potrafią przynieść tyle radości...i nie dlatego, że przytrafiają się akurat w dzień Świętego Walentego...

Kwiaty od męża...

Odnaleziony w czeluściach piwnicy rodziców groszkowy serwis do kawy, ktory panną będąc dostałam w prezencie...



Słońce zaglądajace przez okno i kwiaty na stole...


Widok dzieciaków bawiących się z prababcią...

A do tego wszystkiego wygrane cukierki u Lutajki:)

Życzę Wam wszystkim wielu takich pięknych dni !!!

2011/02/11

Wyzwanie Art-Piaskownicy

To walentynkowe wyzwanie Art-Piaskownicy:



A to moja odpowiedź:)

Zapraszam do zabawy:)

2011/02/09

Cukierkowe debiuty u Any:) Zapraszam!!!!

Nadszedl TEN czas, aby oglosić moje pierwsze debiutanckie Candy:)


Mam tremę jak stąd do Rzeszowa, cichutką nadzieję, że zgłosi się choć jedna duszyczka i wstydu nie będzie.

Bardzo bardzo długo zastanwiałam się nad przedmiotami, którymi chciałabym kogoś z Was. Szyjecie lepiej ode mnie, decou też nie jest Wam obce no i generalnie ja w każdej dziedzinie dopiero raczkuję i uczę sie od Was. Olśnienie przyszło nagle po przeprowadzce do rodziców, ponieważ nie mogłam zabrać ze sobą maszyny do szycia, lakierów i innych decou-akcesoriów. Zabrałam kolorowe kartki dla Tuśki, kredki i mazaki.
I zaczęłam bazgrać razem z córcią, ktotra namietnie rysuje wszystkich domowników w formie uroczych głowonogów:)

Wyrysowałam dla Was dwa portrety Audrey Hepburn (mam nadzieję, że da się ją rozpoznać) - pisakiem i czarną kredką na szarym tle. Do kompletu w klimatach paryskich powstała haftowana i ręcznie uszyta zawieszka My Paris:)
   

   



Zapraszam do zabawy wszystkich chętnych - blogerów i nieblogerów. Będzie mi bardzo miło gościć Was u siebie. Blogerów poprosze o informacje o candy na bocznym pasku, a nieblogerów o zostawienie adresu e-mail w komentarzu:)

 Losowanie odbędzie się 21-go lutego.


ZAPRASZAM!!!!

2011/02/01

Na zdrowie!

A psik...

Powolutku powolutku wygrzebujemy się z paskudnych choróbsk.

Matylda po 10 dniowej antybiotykoterapii z powodu okrutnej i zwalającej z nóg anginy dochodzi do siebie, a ja staram się jej pomóc jak tylko umiem. Przede wszystkim zdrowym i wartościowym jedzeniem, które 3-latka jest w stanie skonsumować bez grymasu na buźce. A moje drogie (wszystkie mamy to wiedzą) - nie jest to łatwe zadanie!!:)

Na stole gości kasza jaglana, mleczko kokosowe, ryż brązowy, siemię lniane, pestki dyni i słonecznika, razowe pieczywo, świeże, gotowane i suszone owoce i warzywa...

Może moje kulinarne ekscesy pomoga i Wam znaleźć pomysł na pyszne i wartościowe posiłki :)


KOKOSOWA ZUPA NA ŚNIADANIE:


3 łyżki ryżu / kaszy jęczmiennej / płatków owsianych
pół szklanki mleczka kokosowego
szklanka wody mineralnej
1 dojrzały banan
miód do smaku
płatki migdałowe
rodzynki

Ryż/kaszę/płatki przepłukać (owsiane płatki moczę na noc z sokiem z cytryny), wrzucić na gotujące się mleczko z wodą, gotować do zgęstnienia (20-25 min), pod koniec dodać pokrojony w plasterki banan i namoczone wcześniej rodzynki. Po ugotowaniu przelożyć do miseczki, gdy lekko ostygnie dodać miód i posypać płatkami migdalowymi



KOKTAJL NA II ŚNIADANIE:



0,5 szklanki kefiru/jogurtu/actimel/mleczko kokosowe
dojrzały banan
3 łyżki mielonych pestek (siemię, dynia, słonecznik)
3 łyżki platków owsianych
miód do smaku

Płatki wcześniej zalać wrzątkiem i dodać trochę soku z cytryny. Następnie wymieszać z pozostałymi składnikami, zmiksować na gładko, ewentualnie dodać wody, jeśli masa będzie zbyt gęsta. Pić od razu.
dozwolone wszelkiej maści wariacje - podstawą są zboża i kefr lub jogurt, owoce i dodatki wg uznania - my testowalyśmy jeszcze domowy syrop truskawkowy, domowe jagody w syropie:)
Do tego kilka ryżowych chrupków i deser gotowy:)


PASTA Z AWOKADO na KOLACJĘ:




1 dojrzałe awokado
twarożek (ja dałam wiejski)
2 łyzki soku z cytryny
sól i pieprz do smaku
2 ugotowane na twardo jajka

Wszystko mieszamy i rozdrabniamy widelcem bądź miksujemy na gładką masę





Do tego świeżo upieczony chlebek z mąki pełnoziarnistej, czerwona papryka i kubek gorącej zielonej herbatki:)


Przepis na chleb - bazę podawałam już latem, tym razem zmodyfikowałam go zamieniając mąkę pszenną na pełnoziarnistą, mleko na wodę (eliminuję mleko), dodałam zmielone i całe siemię lniane, slonecznik i pestki dyni.



Może w/w potrawy nie grzeszą urodą i nie są zbyt fotogeniczne, ale są pyszne i akceptowane przez Księżniczkę - a to najważniejsze!

Smacznego dla odważnych!!!:)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka