Wieczorami...

by - października 05, 2011

Dni pędzą w tempie błyskawicznym, wciąż tyle jest do zrobienia, czeka ogród, dom, dzieci...czasem mam wrażenie, że brakuje mi godzin, mam tyle pomysłów, tyle chęci i tak niewiele czasu na ich zrealizowanie...


  

Ostatnio troszkę przytłacza mnie rzeczywistość, a choróbska każą twardo stąpać po ziemi...bo jak sadzić kwiaty kopiąc ogromne doły, kiedy kręgosłup stawia czynny opór i cała przygoda kończy się na stole rehabilitanta?
Jak biegać z dzieciakami po dworzu, malowac meble gdy w gardle ogień i antybiotyki na półce?


Czasem chciałabym mieć tak malutki magiczny stopper, zatrzymać czas, móc nacieszyć się chwilą, zrobić wszystko to, co tak długo czeka na zrobienie...
Nauczyć się "odpuszczać", a może lepiej organizować swój czas?



Wieczorami rozleniwiam się...przepraszam się z szydełkiem, dłubiąc przykryta kocykiem a grającym telewizorem w tle...może tracę cenny czas...a może po prostu odpoczywam?


A na miłą kolację zachęcam Was do spróbowania jesiennej tarty (przepis z ksiązki "Kuchnia Malucha, cz. 2")

JESIENNA TARTA

ciasto:
10 dag masła
szklanka maki
3 łyżki wody
sól

Masło posiekaj nożem z mąką i szczyptą soli, dodaj wodę i szybko zagnieć ciasto. Schłodź min. 20 min w lodówce. Nagrzej piekarnik do 180 stopni C i wstaw formę wyłożoną ciastem (brzegi do wys 1 cm), ponakłuwaj widelcem (ja dodatkowo połozyłam pergamin i nasypałam fasoli) i podpiecz 10-15 minut.

Nadzienie:
4 gruszki
20 dag niebieskiego sera pleśniowego (ja dałam 100 g i 100g startego drobno oscypka, sam ser pleśniowy był dla nas zbyt ostry w smaku)
łyżka miodu

Gruszki obierz i pokroj w plasterki, pokryj podpieczone ciasto, posyp pokruszonym serem i polej miodem. zapiekaj ok 10 minut.

SMACZNEGO!!!



You May Also Like

19 comments

ETYKIETY