2011/08/18

Ogrodowy post dedykowany:)

Post dedykowany pewnej przesympatycznej blogowej pokrewnej duszy, dzięki której mój taras nabiera charakteru i stylu, zmienia się w wymarzone miejsce do odpoczynku i relaksu.






Mowa oczywiście o Dorotce – Lambi – której poczynania możecie podziwiać na blogu Dom i Ja. Otóż ta Dorotka, (ta malusia ta malusia….:) ) zakupiła w moim imieniu i przesłała piękny materiał na tarasowe poduchy. Material nie byle jaki, gruby, w cudownych kolorach kawy z mlekiem i ciepłego beżu i z IDEALNYM do ogrodowych ozdób nadrukiem mojej ulubionej arabeski…



Brzmi znajomo?? Tak, tak, to z niego powstała moja wielka torba plażowa, ale dopiero poduchy wydobyły z niego całą elegancję...





Same pokrowce szyły się zadziwiająco szybko, z tyłu uszyłam je jak typowe poduszki – czyli na zakładkę, tak, żeby móc wyjmować gąbkę i prać je w pralce. Trwało troszkę ich wykończenie, czyli doszycie tasiemek, wypełnienie gąbką. Ale SĄ! Nareszcie….




Przyznam się, że brakuje jeszcze gumek bądź troczków na oparciach – szukam odpowiednich…no ale tak to u mnie jest, że te najdrobniejsze końcowe prace przeciągają się w nieskończoność…


Kwiaty…są teraz wszędzie, na ogrodzie, w domu, na tarasie…moja ogrodowa mania trwa, na dokończenie czekają kolejne rabaty, a ja miotam się pomiędzy codziennymi obowiązkami, a przyjemnością oddawania się pracom ogrodowym…


Frontowa rabata zyskała kształt finalny, pozostaje tylko pielęgnacja, a wiosną dosadzę tam jeszcze dwa wyczekane rododendrony Cunnigham’s White…



Po raz pierwszy w ogrodzie kwitną moje własne mieczyki, choć niekoniecznie w wybranych kolorach – cóż pomyłki zdarzają się najlepszym! Cieszą mnie wszystkie i wszystkie pięknie zdobią dom w wazonach, wazonikach, butelkach i flakonach…




Tegoroczne plony lawendowe dużo obfitsze niż w roku ubiegłym, moje „łany” rozrastają się, a suszone kwiecie znajduje zastosowanie w kuchni i dekoracjach…niebawem lawendowe ciasteczka zagoszczą w słojach, jesienią będę szyć saszetki do szaf, a już dziś pęki kwiatów lawendy roztaczają upojny zapach w kuchni, łazience i holu…jesień idzie?





Można tak pomyśleć patrząc na koleusy przed domem…są tak jesienne, choć to przecież prawdziwie letnie kwiaty:)


Nie wpuszczajcie jeszcze jesieni do domów i ogrodów! Cieszcie się latem i słońcem…ja tak właśnie zamierzam zrobić i dlatego w niedzielę wybieramy się całą rodziną na wspaniały tydzień nad samiutką Zatoką Pucką… będziemy zwiedzać, odpoczywać i nabierać sił potrzebnych do jesienny prac.



Do zobaczenia po powrocie!

20 komentarzy :

  1. Piękny taras. Poduchy nadały nowego stylu meblom.
    pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga dziękuję:)

    Był tu pewien niemiły komentarz, który usunęłam. Nie dlatego, że był niemiły, ale dlatego, że jego autor nie miał na tyle odwagi, aby się podpisać (dlaczego mnie to nie dziwi). Także bardzo proszę tę osobę o napisanie komentarza jeszcze raz i o odrobinę odwagi cywilnej do ujawnienia się. Ja nie boję się konstruktywnej krytyki:)

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie, pełna ,,profeska''! Może nad Zatoką Pucką spotkamy się, my bywamy tam w weekendy o ile pogoda dopisuje. Także niech twoje czujne oczy wypatrują naszej trójki. Życzę udanego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ladne pokrowce i wogole świetny taras. Mnie jeszcze zachwycila rabatka i kwiaty, zwlaszcza mieczyki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój taras robi się Aniu naprawdę klimatyczny...miło pewnie napić sie tam porannej kawki:)!?

    Poduchy na krzesła pierwsza klasa.Wieeelki kupon takiego samego materiału lezy na moim poddaszu i czeka ,aby sie nim zająć...pewnie jakis 4-ty miesiąc...a czasu ciągle brak!:(

    Ale spokojnie...niech no lato się skonczy!!:):)

    ...I jeszcze w kwestii odważnych-nieodwaznych anonimowych cos dodam:odważni są,bo przecież piszą prawde ,nie słodzą-tak twierdzą!!Ale jaka to odwaga,gdy anonim sie zwę!?!?!?
    I warunki dyktuje,co jej sie podoba a co nie!!

    Masakra jakaś...panoszy sie tu ktoś,co jadu w nim masa i tylko szuka miejsca,gdzie i komu dokopać...ot tak,dla zwykłej przykrości....tez stoczyłam walkę z taką w poprzednim poście Aniu...śmieszne ,a zarazem przykre!:(
    Olać Aniu takie!!

    Pozdrawiam wakacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miszka - będę się rozgladać!!:)

    Kaja - mnie niemile komentarze nie ruszają, wszak każdy może powiedzieć swoje zdanie i nie wszystkie moje poczynania muszą się podobać. Tylko niech za odwazna opinią idzie odważny podpis:)

    A "życzliwym" wszystkiego naj i słoneczka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. POduchy sa znakomite, taras piekny,a te kwiaty , fiu kochana masz widac rękę;-))

    zapraszam do mnie
    http://myhandmade-mojemlynki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, tez jestem za tym aby jesieni jeszcze nie wpuszczac.
    Piekna tkanina, juz ja chwalilam przy okazji torby, ale poduszki na lezaki to kwintesencja, sa sliczne.
    Podobaja mi sie kule bukszpanu, tez w polsce je posadzilismy(niebawem pokaze)
    No i ta ukochana lawenda, ja juz zaczelam produkcje malenkich woreczkow na nia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobaja mi sie slowa, ktore tworza ten post! Jakby letnie "story" mialo trwac na wieki. Choc we wspomnieniach. Poduchy tarasowe poprostu boskie! Pomysl, material i Twoja praca, oczywiscie. Zycze, niech w ogrodzie rosnie wszystko tak, jak sobie zyczysz:)
    Sciskam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, dzięki że wpadłaś ;-) poduchy kupiłam w belle masion o tu:
    http://www.bellemaison.pl/62-poduszki-na-siedziska

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepraszam ale zazdroszę Ci ogrodu, ja niestety nie mogę namówić mojego Pan na wyprowadzkę z bloku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Poduchy sa stylowe i bardzo eleganckie! Material widac, ze jest porzadny- piekne te pasy i ta grafika. Wiem ile pracy kosztuje je uszyc, sama dalam sobie tez takie wyzwanie. Tylko ja obszywalam wczesniejsze.
    Brawa! :)Piekny ogrod!

    Pozdrawiam Cie!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  13. Poduchy rewelka!
    Życzę przyjemności w dalszym urządzaniu ogrodu :)

    Co do Cunnigham’s White ... uważam że to świetny wybór! Niezwykle żywotny drań :) U mnie na rabacie pod lasem, dwa tygodnie temu zaczął znowu kwitnąć. Powtarza kwitnienie tak jak w producenci uprzedzają. Ciekawe czy będzie taki twardy jak w ubiegłym roku kiedy to kwitł od lipca do połowy października. Szalony no nie?
    Tylko jedna rzecz: zanim Cunnigham’s White się rozwinie na bialusieńko ma pąki w kolorze ... majtkowego różu. Z begoniami czerwonymi .. no ... może nie zadziałać ;)
    No i ostatnie: polecam 3 szt. Łatwiej będzie się komponować.
    I jednocześnie przepraszam że tak za pierwszym komentarzem Ci się produkuję: kocham rododendrony :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nic tylko wypoczywać u ciebie na tarasie! Te poduchy są wręcz niebiańskie, a przyroda wkoło wygląda tak zachęcająco :) Pewnie wieczorami, kiedy można po całym dniu usiąść tam z herbatą, ładujesz akumulatory właśnie na tarasie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście, poduch prezentują się niezwykle elegancko.
    Aniu, nie myślałaś o tym, by zaciemnić taras winobluszczem? Wpadł mi do głowy taki pomysł, gdy przyglądałam się zdjęciom.

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu -cudowny klimatyczny taras. Napisz cos więcej o zadaszeniu-z czego jest zrobiony. Czeka mnie zbudowanie podobnej sprawy-każda wskazówka mile widziana. Ogród jest prześliczny -za kilka lat będzie tam zielona oaza-gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Materiał rzeczywiście jest bardzo ładny, a poduchy ładnie się prezentują. Powstało bardzo ładne miejsce tarasowe i pewnie przyjemne do przesiadywania :))

    Pozdrawiam serdecznie

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu, Twój taras i cała okolica domu staje się coraz to piękniejszy:-)
    Pokrowce uszyłaś śliczne, według mnie są one bardzo eleganckie i pełne klasy.
    Przedni ogródek jest śliczny, w ogóle nie potrafię pojąć jak ty to robisz, że tak szybko i tak ładnie urządziłaś całą przestrzeń wokół domu, no i w środku również, pamiętam, że równiutko rok temu z przodu domu chyba nie było prawie nic...
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystko śliczne, zazdroszczę :)
    Można wiedzieć jak robiłaś nadruk??

    OdpowiedzUsuń
  20. Anko, nadruk był już gotowy na materiale - to był główny powód zakupu tegoż materiału przeze mnie - spodobal mi się nadruk właśnie:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka