Małe przemiany i znów słodko...

by - kwietnia 07, 2011

Przygotowania do Świąt powolutku powlutku - zgodnie z obietnicą - posuwają się do przodu, bez nerwów i stresu. posiałam rzeżuchę (chyba za gęsto), której pilnuje tymczasowo Matusiowa ptaszyna...



Kuchenny parapet troszkę się zazielenił i zmienił w zapachowe szaleństwo:)



Ale miało być o przemianach...
Przemienił się ostatnio nasz kuchenny - i nie tylko - pomocnik, czyli nieoceniony stołek bekvam - oczywiście z ikei:) Stołek i owszem często pozował z ceglaną ścianą, choć używany często i intensywnie (wzrostem nie grzeszę) "lekko" się przybrudził...
W ruch poszła szlifierka, potem małe bielenie,  ścieranie, następnie "brudzenie" orzechową bejcą i na koniec malowane (ręcznie!) napisy i bezbarwny lakier dla ochrony przed kapciochami:)

I oto jest i cieszy jeszcze bardziej.



 

Pozuje też z wiosenną dekoracją:


I z domowym masłem orzechowym:



Przepis odnalazłam rzecz jasna w czelusciach internetu i blogów, pochodzi ze strony Just My Delicious

MASŁO ORZECHOWE:

Składniki na słoiczek  (250ml):
• 150g orzeszków solonych z puszki

• 100g chałwy waniliowej

• 1 łyżka masła

Orzechy zblenderuj na mączkę, w której jednak będzie odrobina większych kawałków. W miseczce rozdrobnij widelcem chałwę. Dodaj do niej orzeszki i masło. Całość wymieszaj dokładnie na zwartą masę... tak, np. widelcem :)

Zmiksowałam z 2 łyżkami masła, żeby było bardziej kremowe...smakuje idealnie, Tuska wcinała na kolację aż miło, a w planach już ciasteczka z orzechową nutą:)



Miłej środy i pamiętajcie, że dziś Światowy Dzień Zdrowia, więc trzymajcie się zdrowo, a ja z tej okazji lecę do okulisty z Księciuniem:(


You May Also Like

11 comments

ETYKIETY