Dla dzieci

by - kwietnia 15, 2011

Czasami jest tak, ze choć chcę "stworzyć" coś pięknego, to muszę zrobić coś użytecznego:) Ostatnio narzekałam na brak odpowiedniego szalika dla Antosia - zimowe sa już zbyt ciepłe, z resztą Książe ich szczerze nie cierpi...szukałam bandany, ale te oferowane w sklepach to kawałek sztywnego sztucznego materiału w nieciekawe wzory...może i jestem zbyt wybredna...

Dlatego uszyłam chusty sama, żadna to przecież filozofia zszyć ze sobą dwie trójkątne tkaniny:) I tak powstały (na razie) dwie chusty - z porzodu z materiału w zabawne stworki w kolorach blue, a z tyłu - z mięciutkiej bawełny szarej i białej.





Miękko, ciepło i zadowolony Właściciel:) Czego chcieć więcej?



Zainspirowana przez Sylwię zdecydowałam się też na "uszycie" czapki dla Księżniczki. Efekty nie są powalające, ale najważniejsze, że Młodej się podoba - będzie na podwórkowe szaleństwa, bo uszyłam ją na tyle głęboką, żeby nie spadała z uszu jak większość sklepowych i sprawdza się! Nie patrzcie proszę na koślawe szwy:) Och brakuje mi overlocka w maszynie....





Z rozpędu powstał jeszcze nowy pastelowy koszyczek na pieluchy i chusteczki Antosia - uszyty z grubej maty stołowej. Mam ich jeszcze "parę" sztuk, więc powstaną kolejne wynalazki na pewno:)



Miłego weekendu wszystkim pracusiom i wiosennego słoneczka nareszcie!

You May Also Like

11 comments

ETYKIETY