2011/01/17

I jeszcze jeden i jeszcze raz:)

Sto lat sto lat niech żyje nam:)

Już nie będę Was więcej zamęczać Tuskowymi urodzinami, pokażę tylko drugi tort urodzinowy, który zrobiłam dla Księżniczki na urodziny "kulkowe" - czyli imprezkę dla dzieciaków w domu zabaw.



Obok ukochanego heloł kociaka moja córa jest też wielką fanką opowieści o Małej Elfie Cynce Dzwoneczek i Cynki samej w sobie:) I wbrew pozorom ta miłość nie zaczęła się od ogladnięcia bajki dvd, a od małej książeczki na dobranoc kupionej latem nad morzem. Bajki dididi (czyt. dvd) mała nie widziała do dziś, za to ma już kilka książeczek i kolorowanek o Cynce i codziennie przed zaśnięciem męczy tatusia o kolejne przygody Cynki:)
Dlatego wiedziałam od początku, że drugi tort musi mieć związek z cynką i tak się stało:)




Niestety, początek tygodnia to także początek chorowania, a raczej kolejna część:(
Nalewka "się robi", a my uciekamy na spacer dla kurażu...

13 komentarzy :

  1. Cudny torcik, duzo zdrowka zycze!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurcze jaki pomysł:))) jestes przebojowa mamuśku:)) duzo zdrówka dla córeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny Tort!!! A to ty sama taki wymodziłaś?????
    Jeżeli tak to jestem pod wielkim wrażeniem:-)
    Ja właśnie wróciłam ze spacerku, pogoda u mnie super - wreszcie słońce zaświeciło!!!!
    Pozdrawiam i zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylwia, a no wymodziłam wymodziłam:) Fajna zabawa i radość dla dziecka - czego chcieć więcej:) Nasz spacerek trwał godzinę, pachnie wiosną!!! Ach!
    Bree, Klaus, Marlen - dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bajeczny torcik.
    Zycze Wam zdrowia.
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekny ten Dzwoneczek!!! To rowniez moja ulubiona bajka LOL. Ana tort jest poprostu boski, te kupne 'lalotorty' nie umywaja sie do twojego dziela!! Jestem tylko ciekawa czy ona rowniez na szpikulcu czy posiada nogi ;)
    My wlasnie sie z katarku wyleczylysmy:
    -jak pisalam wczesniej homeopatia Sambucus Nigra D 3
    -drugie sniadanie tylko i wylacznie owocowe (kiwi, banan, mandarynka)
    -rano i wieczorem spray z wody morskiej do noska (ja w sumie zawsze uzywam i bez kataru)
    -inhalacje z 3 razy dziennie takim super hiper inhalatorem Pari JuniorBOY S,specjalnie dla malych dzieci
    -do kapieli dodaje okolo 2l naparu z okolo garsci rumianku
    -na noc po dobrym przewietrzeniu troche aromaterapii w sypialnii kropelkami Olbas
    -cycek ;)
    -spacerki codziennie no chyba ze niebo na glowe sie wali

    Nam sie udalo w tri-mi-ga. Zycze szybkiego powrotu do zdrowia!!

    mamabutterfly

    OdpowiedzUsuń
  7. moje dziecię nie dałoby tego za nic pokroić!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. tort jest zjawiskowy !!!
    Zdrowia Wam życzę :***
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW... cudo! Moje dziewczyny uwielbiają Dzwoneczka... będę musiała Cię nająć ;)
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  10. tort boski, nawet nie wiedziałam że taki da sie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Ano. Dziękuję za wizytę u mnie i miłe słowa.Przepraszam ,że tak późno odpisałam. Odpowiedź na pytanie na moim blogu.Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowity ten torcik! to arcydzieło!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka