Był taki dzień...

by - stycznia 02, 2011

Bardzo ciepły, choć grudniowy...

Już za nami, minęły Święta, minął Sylwester...a ja zasypię Was gradem zdjęć, obiecanych, choć pewnie pod koniec mnie przeklniecie, o ile dotrwacie do owego końca:)
Powodzenia:)

Tak gości witamy w wiatrołapie


Kuchenny parapet zaczerwienił się i zazielenił, zapachniało lasem...i piernikiem:)









Nasza choinka mieni się czerwienią, bielą i srebrem...zawisły na niej także moje zeszłoroczne szydełkowe aniołki, bombki i gwiazdki...




Sąsiad Mariusz zrobił wspaniały stojak, polecam na przyszły rok -  chłopak robi cuda z metalu!! 

Czas na ułamek prezentów...tylko ułamek, bo gorączka i pośpiech skutecznie ostudziły zapał i niestety pokrzyżowały plany...
Rodzinkę obdarowałam ciasteczkami i piernikami, orzechami, domową czekoladą, masosolnymi ozdobami i aniołkami...


A wszystko zapakowane było wraz z okazjonalnym trunkiem w lniane świąteczne koszyczki...
 

  


 Dziękuję tym, którzy wytwali:)

Pozdrawiam cieplutko
Ana

You May Also Like

13 comments

ETYKIETY