Świat małej Księżniczki...

by - grudnia 09, 2010

Czyli pokoik mojej córci powolutku zapełnia się księżniczkowymi akcesoriami. Udało mi się skończyć narzutę na łóżko, moją pierwszą w życiu patchworkową pracę - i jestem z siebie bardzo bardzo dumna, nawet jeśli nie jest tak piekna jak sklepowa i tak idealnie uszyta:)


Jest tylko Matyldy. Może kiedyś, za kilkanaście, kilkadziesiąt lat wyciągnie ją ze starego kufra i wspomni, jak jako mała dziewczynka dostała ją od swojej mamy...takie mam marzenia, żeby zostawić wśród bliskich mi osób swój ślad, przedmioty, które będą o mnie przypominać...



Nadal nie mieszkamy u siebie, więc narzuta nie doczekała się jeszcze debiutu na miejscu przeznaczenia, czyli Matusiowym łóżku. Tymczasowo "pozuje" na kanapie w pokoju gościnnym u rodziców.


Bardzo ciężko szyło mi się tak wielkie i grube płachty materiału (145 x 210 cm), ale że, jak każdy :), nie lubię ponosić porażek, dlatego mimo trudności nie poddałam się:) "Kołdelka" podoba się właścicielce i to najważniejsze:)


Miłego dnia!

You May Also Like

8 comments

ETYKIETY