Lampka dla księżniczki

by - listopada 12, 2010

Jest, nareszcie ją skończyłam.


Lampkę wyszperałam w ulubionym komisie już  niego wychodząc - musiałam ją mieć, zwłaszcza, że mimo ohydnego koloru widziałam tę koronę i wiedziałam, że będzie wdzięcznym materiałem do pracy i idealnym wykończeniem Matusiowego pokoiku. tutaj stoi na szafeczce nocnej, która też czeka na lifting i w wersji ostatecznej będzie połączona z lampką.


W międzyczasie kilka razy zmieniałam koncepcję, aż wreszcie wczoraj wieczorem powstała wersja ostateczna, a do kompletu drewniany ptaszek:)




Dziś pewnie nie uda mi się zrobić zbyt wiele, ponieważ trwają wielkie przygotowania do montażu kominka, dziś sprzatanie, wynoszenie klamotów i owijanie mebli na całym dole, jutro demooolka:)

Pozdrawiam z placu boju;)

You May Also Like

11 comments

ETYKIETY