Jak ptaki, kiedy odlatywać poczną...

by - października 01, 2010

Jak ptaki, kiedy odlatywać poczną,
Bez przerwy ciągną w dal przestrzeni siną
I, horyzontu granicę widoczną
Raz przekroczywszy - gdzieś bez śladu giną...

Tak pokolenia w nieskończoność mroczną
Nieprzerwanymi łańcuchami płyną,
Nie wiedząc nawet, skąd wyszły... gdzie spoczną...
Ani nad jaką wznoszą się krainą.

W chmurach i burzy lub w blasku promieni,
Podległe skrytych instynktów wskazówce,
Lecą, badając wąski szlak przestrzeni.

Który im znaczą poprzedników hufce -
I tę przelotną grę świateł i cieni,
Jaką w swej krótkiej zobaczą wędrówce.

Adam Asnyk


Bardzo lubię ten wiersz, tak jesienny, melancholijny...


Tymczasem do mnie ptaki przyleciały, całkiem niespodziewanie zasiadły na wrzosach i chyba zadomowią się tu na dłużej..
A to wszystko za sprawą mojej dzisiejszej wyprawy do ulubionej graciarni - zawsze uda się wyłuskać jakieś perełki - tym razem właśnie ptaszki po 50 gr:) i potwornie ciężki świecznik za całe 3 zł oraz koszyczek w wymarzonym kolorze za złotych dwa:)
I tak powstała jesienna dekoracja witająca gości w wiatrołapie:



Oraz małe zmiany w salonowym wystroju:)



Ach, jeszcze upolowany ogromny kosz wiklinowy i drewniana ciuchcia z wagonami i drewniane auto - jednak to do renowacji i efektami pochwalę się w swoim czasie:)

You May Also Like

8 comments

ETYKIETY