Gdy Książę śpi...

by - października 20, 2010

...mama organizuje sobie swoją maminą przestrzeń i szyje pieluchowego pomocnika.

Za każdym razem kiedy wychodzę z domu z Antkiem mam ten sam problem i za każdym razem obiecuję sobie, że coś z tym zrobię...dziś dotrzymałam słowa.
Każde wyjście, czy do lekarza, czy w gości wiąże się z gorączkowym poszukiwaniem akcesoriów pieluchowych i pakowaniem ich w co popadnie - reklamówkę, worek, torbę...Tak samo było wczoraj. Dlatego rano usiadlam do maszyny, wybrałam ze wszystkich różowo-kratkowo-słodkich materiałów dwa w miarę chłopięce, czyt. niebieskie:) i rozpoczął się eksperyment. Oto jego efekty:





Powstała mała torebka na dwie pieluszki, mokre chusteczki, krem i ceratkę. Zestaw wyjściowy ma wreszcie godne opakowanie i na stałe będzie gościł w mojej torbie, a ja nie będę się martwić, że czegoś zapomnę:) Torba lekko koślawa, ale to prototyp:) Jak tylko znajdę odpowiednie materiały zabiorę się za szycie kolejnej, tym razem bez pośpiechu, jak to zwykle u mnie bywa...

Zgodnie z prawdą - torba powstała w trakcie drzemki Księcia, którego bardzo znużyła zabawa - do tego stopnia, ze nie przeszkadzała mu nawet terkocząca niemiłosiernie maszyna:)



Jeszcze coś chciałam Wam pokazać, Elu nie mogę się powstrzymać - mam nadzieję, że się nie pogniewasz. To domek, który dziadek uszył wnusiowi - sami popatrzcie! Ja jestem zachwycona i już planuję takowy dla mojej humorzastej Księżniczki:)




Miłego dnia i twórczego popołudnia Wam życzę!

You May Also Like

11 comments

ETYKIETY