Ostatnie letnie dni...

by - września 13, 2010

I chciałoby się zanucić za Kasią Nosowską

(...) Jesień trwa, rdzawych liści czas,
kaloszy, peleryn i mgły.
Jesień trwa, szpetnej aury czas,
pod płaszcze się pcha, wyziębia nam serca wiatr(...)




A jednak to jeszcze lato, ostatnie podrygi słoneczka porozpieszczały nas troszkę w miniony weekend i pozwoliły "naładować" akumulatorki przed ciemnym i zimnym sezonem...

Dziś pada, jesień wygrała w starciu z latem, przymyka mi powieki po nieprzespanej nocce i zapędza do lóżka...ale nie dam się, zasiadam do maszyny i terkotaniem wypędzę smutki i zmęczenie...

Kilka fotek mojego ukwieconego po uroczystościach domku...


W tle uszyte przeze mnie zasłony i bieżnik...



You May Also Like

9 comments

ETYKIETY