2010/09/30

Odrobina retro, szczypta glamour i dużo serca...

Tak w skrócie mogłabym opisać to, co powstało w ciągu minionych dni i czemu poświęciłam czas i serce...
Myślałam, że po przygodzie z szyciem cięzkich i wielkich zasłon, choć prostym to jednak dość męczącym, długo nie spojrzę na maminą mayszynę, która na dobre zamieszkała w kącie...Jednak patrząc na te wszystkie cuda, które za pomoca maszyny wyczarowujecie przeprosiłam się z turkoczącą panną i postanowiłam także stworzyć kolejne przydasiowe pojemniczki...

Pierwszy powstał Tusiowy koszyczek - materiały wyszperałam za grosze w second handzie - zakochałam się w tym kwiatowym i już wiedziałam, że z niego powstaną ozdoby dla mojej małej humorzastej księżniczki:)



Dziś zamieszkały w koszyczku misie - przytulanki do spania - czyli od lewej Hello Kitty, ukochana Tyja i baranek - to tylko niewielka część pokaźnej kolekcji, która co noc pilnuje swojej małej Pani w łóżku i skoro świt razem z nią wędruje do mojej sypialni:)





Drugi przydasiowy koszyczek zamieszkał między kuchnia a salonem, gdzie wśród wielu rzeczy mniej i bardziej potrzebnych piętrzyły się Antosiowe akcesoria - teraz pieluszki, podkład do przewijania i kremy znalazły swoje miejsce w arabeskowym (oczywiście!) koszyczku, który powstał z recyclingu - czyli nieużywanych i potwornie ciężko piorących się Józkowych podkładek pod talerze (Silje)... (zdjęcia okrone, ale mój aparat, a raczej baterie, już niedługo ducha wyzioną niestety...)





Czas na glamour - czyli jak to Ania w sklepie z narzędziami przypadkiem zakupiła lakier chrome:) I niewiele myśląc zamalowala szkaradne nieużywane doniczki ze zienawidzonym butelkowo-zielonym wzorkiem...



Teraz mogę z dumą w salonie postawić w nich moje małe Kalanchoe (lub w przedpokoju - jeszcze dumam nad miejscem docelowym)...



Jesiennie prezentuje się już mój regał dzielący strefę gotowania od strefy relaksu:) Powstały nowe świeczki - tym razem z motywem kwiatwym w tonacji jesiennej - na swieczki naprasowałam papier do pakowania - niestety jest dość gruby i nie ma juz tak fajnego efektu wtopienia jak przy serwetce...papier lekko się pomarszczył:(





W tak zwanym międzyczasie - wieczorami przy lampce i swiecach powstała malutka ozdoba xxx na Antosiowym ochraniaczu do łóżeczka - taki misio na dobre sny:)




Na dzisiejsze pożegnanie bajkowa chwila uchwycona nad ranem w Tusiowym pokoiku - prawda, że magicznie?

8 komentarzy :

  1. Piękności wyczarowałaś.Dla mnie naj - pierwszy pojemniczek małej królewny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Napracowałaś się sporo, ale warto było, bo efekt godny zachwytu. I to wszystko przy dwóch małych łobuziakach.
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, troszkę rzeczy potworzyłaś ostatnimi czasy...
    Pojemniki bardzo ładne i jakie przydatne, ten Tusiowy jest rewelacyjny - śliczne połączenie kolorów:-)
    Muszę sobie doczytać u ciebie o tych świeczkach, bo już je wcześniej oglądałam, podpatrywałam, ale może i ja skuszę się zrobić sobie takowe.
    Wzór misia bardzo mi się podoba i jest jak najbardziej w sferze moich aktualnych zainteresowań - chyba się do ciebie po niego uśmiechnę!
    Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieje sie u Ciebie, aj dzieje.
    Romansujesz z maszyna na calego.
    Koszyczki sa zjawiskowe, jak najbardziej pomoga w uporzadkowaniu otoczenia, bardzo lubie takie gadzety na przydasie, i jak jest wszystko ladnie oprawione.
    Dekoracje jesienne urocze jakiez one klimat wprowadzaja do domu.
    A slonko magicznie zaglada do Tusiowego pokoiku.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piekności potworzyłaś, zakochałam się w Tusiowym woreczku przydasiowym, cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
  6. Materiał w kwiaty jest piękny i cuda z niego wyczarowałas!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne przydasie uszyłaś. Mam ochotę sama coś takiego stworzyć, buszuje po starociach i za grosz skupuje ciekawe tkaniny, czasem zasłony . W planie tez kupno maszyny.
    Mam w związku z tym zapytanie czy byłaby szansa abyś zamieściła w którymś z wpisów "przepis" jak uszyć takie cudo ??????? Niektórym z nas bardzo ułatwiło by to prace.
    Jeżeli byś zechciała się podzielić z ta wiedzą byłoby świetnie, jeżeli nie oczywiście to szanuję .
    Pozdrawiam Patti.

    OdpowiedzUsuń
  8. Patti - oczywiście, że podzielę się "przepisem" na przydasiowy koszyczek - wlaściwie to sama korzystalam z gotowca, który podała Alizee - tu jest link do jej postu:)
    http://alizee-domalizee.blogspot.com/2010/01/lawendowa-podusia-siatka-torba-woreczki.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka