A mnie jest szkoda lata...

by - września 01, 2010

I tęsknię za ciepełkiem, a ponieważ jestem istotą zdecydowanie ciepłolubną, to w użyciu są już kocyki wieczorne i nocne skarpetuchy:)
I marzę o kominku - sprawnym i gorrącym...a tu fachowiec wchodzi pod koniec października dopiero, a my z projektem nadal w lesie:(

Na pożegnanie lata powstał wczoraj na poczekaniu wianuszek na drzwi wejściowe - i już połyskuje sobie w słoneczku, które dziś nam łaskawie panuje na dworze...






Za chwilkę wytargam maminą maszynę i zasiądę do szycia woreczków i obrusu, na uszycie którego materiał czeka od początku lata...to się wreszcie doczeka dziś...
W planach jeszcze zaczątki Antosiowego tortu - muszę zrobić ozdoby z masy, a sam tort powstanie w sobotni wieczór i niedzielny poranek - w niedzielę nasz synuś będzie miał Chrzest Święty:)

Przesyłam Wam ciepełko i pozdrawiam wrześniowo juz...

You May Also Like

8 comments

ETYKIETY