2010/09/07

Arabeski na bis, przygotowania do zimy i dylematy...

Dziś moje arabeskowe podkładki pod talerze oficjalnie ujrzały światło dzienne, z czego jestem bardzo dumna, bo lakierowanie i szlifowanie zajęło mnóstwo czasu. Na szczęście efekt jest wart takiego poświęcenia, podkładki pięknie błyszczą, nic się nie przykleja...choć oczywiście praca na białym tle nie należy do najłatwiejszych i niestety troszkę paproszków się znalazło:(

Tak było przed:




A tak podkładki wyglądają obecnie:)






Powstał już mały komplet razem z podkładkami od kubki, które można zobaczyć tu, a w kolejce czekają pierścienie do serwetek oraz taca:)

wczoraj nareszcie powstał ostateczny - mam nadzieję - projekt naszego kominka. Pora najwyższa, sezon grzewczy się zbliża, ja już marzę o ciepełku i blasku ognia, a fachowcy mogą wejść dopiero pod koniec października - więc już najwyższy czas zamówić wybrane przez nas kafle:)
Zdecydowaliśmy się w związku z renowacją, a raczej demolką starego i postawieniem nowego kominka zlikwidować całą polączoną z nim salonową zabudowę...oj będzie bałagan! Na samą myśl cierpnie mi skóra...Ale może nareszcie salon zacznie przypominać ten z moich marzeń???
Oto i on - tadaaam:)

Obecnie:




I w projekcie:



A tu wcześniejsze wersje moich projektów:)

Tak, zgodnie z tytułem jeszcze moje małe-duże dylematy...Wczoraj chwaliłam się, że właścicielka restauracji, w której robiliśmy chrzciny, pytała o namiary na dostawcę tortu. Kiedy mąż pojechał zapłacić za imprezę zapytała go czy nie zgodziłabym się robić dla nich torty na imprezy okolicznościowe!

I co ja mam odpowiedzieć?

Z jednej strony aż się wyrywam do takiej pracy, bo ją lubię i na pewno czerpałabym z niej satysfakcję.
Z drugiej strony przeraża mnie troszkę ogrom odpowiedzialności - wszak nie jestem cukiernikiem, a oprócz samej dekoracji tort musi smakować gościom:)
siedzę i myślę, zastanawiam się czy podjąć ryzyko...

PORADŹCIE!!:) Może któraś z Was piecze na zamówienie?
?

4 komentarze :

  1. Oj ciężko jest robić białe motywy,,paproszki lecą i wszystko widać, lakierowanie i szlifowanie...
    Bardzo ładne podkładki.
    No to dzieła z tortami,,gratuluję ,,

    OdpowiedzUsuń
  2. Ana podkładki bardzo ładne ... ale tort ...bo wczoraj zapomniałam ...zawodowy nie wiem jak smakował ale wygląda ...wow ...z pieczeniem na zamówienie ...Ana skoro sprawia ci to przyjemność ...to ja wychodzę z założenia że należy to robić ...no jajka i ich dobra znajoma Salmonella wymagają pewnie jakiś postanowień ale walczyć warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tort REWELACYNY.........synuś jeszzce bardziej....
    a co do projektu to bardzo fajny pomysł, widzę że dom masz raczej w stylu nowoczesnym i powoli wszytko zmieniasz.....to tak jak ja, będę robić mały lifting i wprowadzać parę zmian, nie potrafię się tylko czy bardziej w stronę retro czy glamour.......ot kobiece dylematy....Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja na zamowienie nie pieke, wiec nie pomoge, ale lap byka za rogi i zaryzykuj.
    Podkladki urzekly mnie swoja prostota a zarazem tym czyms czego nie da sie napisac.
    Cudne.
    Zycze wytrwalosci w remoncie.
    Pozdrawiam goraco.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka