Nowe życie skrzynki

by - sierpnia 10, 2010

Leżała sobie bidulka, wciśnięta w kącie między kartonami w supermarkecie z owadem w tytule i wołała "weź mnie, przydam Ci się!!".
Faktycznie, od razu pomyślałam o moich bezskutecznych poszukiwaniach koszyczków po truskawkach i sięgnęłam po to brzydactwo, pokrzywione, poszarpane, no dramat.



Pomalowałam ją szarą farbą, lekko pobieliłam, zrobiłam szablon, okręciłam pobielonym sznurkiem i dno wyłożyłam ceratką imitującą białą koronkę.





Teraz mam porządek na swoim garażowym regale z przetworami i "dekoratorskimi" przydasiami - w skrzynce zamieszkały puszki z farbami, lakierami, bejcami, papiery ścierne, pędzle, wałki, a nawet szlifierka:) Mąż już nie będzie pojękiwał pod nosem, że zagracam jego Królestwo...a skrzyneczka uśmiecha się do mnie z podziękowaniem, że nie zostanie przerobiona na opał i znalazła nowy dom - mam nadzieję na dłużej:)

You May Also Like

4 comments

ETYKIETY