2017/03/21

ŻYCIE JEST KRÓTKIE - NA ŚNIADANIE ZJEDZ DESER

Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z zakupem gofrownicy skoro tak lubię gofry i tęsknię za nimi od trzech lat - kiedy to z mojego jedzenia pozbyłam się glutenu. Może dlatego, że w pamięci miałam maszynkę do gofrów, którą kiedyś tam - lata temu - eksploatowałam jako nastolatka. I te gofry płaskie jak naleśnik, o konsystencji gumy.

Trwałam sobie więc w przeświadczeniu, że takie gofry jak nad morzem w Międzyzdrojach czy Kołobrzegu są tylko...w Międzyzdrojach czy Kołobrzegu, tudzież innym Pobierowie.



Jak to często bywa w przypadku zakupów domowych - ponieważ nie umiałam się (jak zwykle!) zdecydować na wybór opiekacza, a nagle stał się niezbędny (gdy po raz pierwszy wyjechaliśmy w tym roku na ferie z opcją apartamenty). Zadecydował los. A pomógł mu brak czasu. Ta cud -maszynka to był strzał w dziesiątkę, zwłaszcza, że ma wymienne płytki i z łatwością zrobię gofry, zgrilluję warzywa, piekę tosta czy donuty. Naprawdę, nie wiem jak radziłam sobie be tego wynalazku!

2017/03/14

PROJEKT DOM - DREWNIANY ZAGŁÓWEK W SYPIALNI

Sypialnia to miejsce, którego zadaniem jest wyciszenie nas i wprowadzenie w tryb odpoczynku i relaksu. Każdy z nas odpoczywa inaczej, lubi otaczać się pamiątkami, przedmiotami lub ceni sobie przestrzeń i ascezę. Ważne, by było to pomieszczenie, w którym czujemy się dobrze, nic nie mnie przeszkadza, nie drażni.

Metamorfoza sypialni, jak urządzić sypialnię w naturalnych kolorach, drewniany zagłówek, DIY, tylko na www.wny-blog.pl


Od samego początku mój mały "projekt sypialnia" dojrzewa bardzo powoli. Lwią część prac wykonuję sama z pomocą męża. Swoim tempem, bez spinania się i wyznaczania terminów. Długo myślę nad tym jaki mebel wybrać, staram się nie zagracać tej przestrzeni, która ma mnie wyciszać i relaksować. Po latach i nocach spędzonych w pomieszczeniu, którego nie lubiłam (sic!) i które niemiłosiernie zagraciłam, teraz wyciągnęłam wnioski. 
Asceza w postaci samotnego łóżka jednak mi nie wystarcza. Musiałam znaleźć więc złoty środek.

2017/03/03

WIOSNA TO DOBRY CZAS NA ZMIANY...

Wiosna to czas zmian, czas kiedy nadchodzi nowe. Dla mnie też czas, kiedy wchodzę na wysokie obroty, głowę mam pełną pomysłów, ręce palą się do pracy.

Zaczynają się intensywniejsze zmiany w domu, przestawiam meble, maluję, odnawiam. Zacieram ręce na myśl o pracy w ogrodzie, która tak męczyła mnie już jesienią.
Zima jest potrzebna.
By się okopać w pieleszach, nabrać sił, trochę zwolnić i dać sobie czas. Tak jest u mnie.

Wiosna jest potrzebna.
Żeby na nowo uwierzyć w to co się robi, by dać kolejną szansę, by spróbować czegoś nowego.


Wiosna to czas na zmiany, wyprzedaż w sklepie www.any-thing.pl, rabaty wiosenne


2017/02/28

PROJEKT DOM - RENOWACJA SZKOLNYCH KRZESEŁ

Jadalnia w moim małym białym domku przechodziła metamorfozy już kilkukrotnie. Wszystkie dotychczasowe mogliście zobaczyć już w poście z 2013 roku TUTAJ .
Wtedy też przyjęłam pod dach i odnowiłam stół i stare szkolne krzesła. Te meble są z nami nadal i dzielnie znosiły do tej pory wszelkie rodzinne posiedzenia, imprezy, odrabianie lekcji i wspólne posiłki.

Jak każde intensywnie użytkowane meble - i krzesła i stół po ponad trzech latach służby wołały już do mnie o pomoc i reanimację. Kolejną w ich życiu.




2017/02/16

BLOGER I RYBY GŁOSU NIE MAJĄ?

 Bloguję od niemal siedmiu lat. Nie znacie mnie od wczoraj i jeśli od czasu do czasu tu zaglądacie (z czego się bardzo cieszę) to wiecie, że tego bloga nie da się zaszufladkować w kategorii „diy” „wnętrzarski”, „parentingowy” czy „kulinarny”.

Pod ostatnim postem  WSTYD MI zalała mnie fala komentarzy. W mediach społecznościowych  rozgorzała gorąca dyskusja – i cieszę się, że tak się stało. Wiele osób wyraziło słowa poparcia, wiele też  napisało, bym zajęła się swoimi drewienkami, że na polityce i religii się nie znam i g*** wiem,  katoliczka ze mnie żadna, że jak każda ostatnio celebrytka (no to ubawiło mnie setnie, do łez wręcz) wywnętrzam się publicznie, a poza tym to od kiedy interesuję się tym co się dzieje w kraju i skoro jestem tylko blogerką wnętrzarską. Lepiej niech siedzę cicho i piszę o tym swoim dizajnie, a ważne sprawy zostawię wiedzącym lepiej, bardziej, mocniej.


 Jeśli jeszcze do niedawna choć przez chwilę zastanawiałam się przed publikacją własnych poglądów to ostatnie wydarzenia wyleczyły mnie z tej przypadłości całkowicie. 

It’s a miracle!


Być może część z Was po przeczytaniu tego posta się obrazi, odejdzie i nigdy nie wróci. Godzę się na to. Godzę się, ponieważ 

tak samo jak mam świadomość, że bez czytelników bloger nie istnieje, tak samo mam świadomość tego, że nigdy nie zrezygnuję z własnych poglądów w obawie przed utratą czytelników właśnie.



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka